Szkocka wycieczka
- piątek, 03, maj 2013 14:32
- Andrzej Pilipiuk
Szkocja wymyśliła że wyda pół miliona eurosów by wysłać z każdej szkoły po dwoje maturzystów by zobaczyli Auschwitz. Dzięki temu że wrócą i opowiedzą kolegom co widzieli łatwiejsza stanie się walka z nacjonalizmem, rasizmem, ksenofobią i nietolerancją.
Hmmm… Pomysł wydaje mi się zasadniczo dobry – ćwoki z zachodu powinny zobaczyć jak wyglądała okupacja na naszych ziemiach. Powinny też zobaczyć jakie są realne skutki socjalizmu.
Boję się jednak że program wycieczki będzie inny. Tradycyjnie skupi się na martyrologii Żydów, a o programie NSDAP i związkach nazizmu z marksizmem nikt nie wspomni, ale będzie dobrze gdy „turyści” dowiedzą się że naziści w tym „polskim obozie” mówili po niemiecku…
Dodajmy jeszcze że Auschwitz 1 to miejsce faktycznie przerażające i budzące refleksję, ale prawdziwą fabryką śmierci było Auschwitz-Birkenau – a tam pozostało niewiele – krematoria i komory gazowe niemcy wysadzili w powietrze. Czy fundamenty i stosy gruzu nawet opatrzone tablicami z rekonstrukcją rysunkową przemówią do wyobraźni?
Co do efektów zakładanych – jestem dziwnie spokojny że będą zerowe. Ksenofobia jest stanem naturalnym – lęk przed obcymi wykazują już niemowlęta i tego nikt nas nie oduczy. Jesteśmy nieufni jako jednostki i jesteśmy nieufni jako społeczeństwo będące sumą tych jednostek. Im słabsze jest nasze państwo tym większa jest nasza nieufność – bo skoro władza o nas nie zadba musimy zagrożenia przewidywać sami. Szkoci przybędą z kraju totalnie rozbrojonego, sterroryzowanego przez polityczną poprawność, w którym wszelkie mniejszości etniczne mają status świętych krów.
„Rasizm” występujący w szkockich szkołach to naturalna reakcja autochtonów zagrożonych fizyczną agresją ze strony muzułmańskich gangów – a na to żadna wycieczka nie pomoże. Co gorsza wizyta w obozie może niejednemu przestraszonemu przez „śniadolicych” Szkotowi podsunąć pomysły zgoła odwrotne…







