Śmierć za flaszkę coli?
- poniedziałek, 03, czerwiec 2019 17:18
- Andrzej Pilipiuk
Widzę to tak: po 27 latach mieszkania na Warszawskiej Pradze zsadniczo złodziei nienawidzę i uważam że człowiek popełniający przestępstwo powininen w jego trakcie być automatycznie wyjęty spod prawa - tj. by w obronie swojego mienia wolno było zastosować dowolne środki nawet skutkujące śmiercią złodzieja czy bandyty.
Z drugiej strony - zabicie człowieka - jaki by nie był - za dwie butelki coli to khm... ten rodzaj ubogacenia kulturowego którego sobie w Polsce stanowczo nie życzymy.
Trzecia sprawa - czy ten czlowiek faktycznie napoje ukradł - tj. czy zabezpieczono dowody jego winy, czy może tylko "goście" twierdzą że to był powód...









