o wierności
- piątek, 31, maj 2019 11:09
- Andrzej Pilipiuk
W sumie to można podziwiać komuchów za wierność kompletnie skompromitowanej i przegranej sprawie, za obsesyjną wierność poglądom dziadków ubeków i ojców zomowców, za wiarę że czerwone jeszcze wypłynie na wierzch, że jeszcze raz zdołają zawłaszczyć "tenkraj" a jego ludność ponownie obrócić w niewolników... Zastanawiam się tylko czy ta wierność bierze się głównie z głupoty, nienawiści czy pazerności?
I jeszcze jedno - ogromny odsetek ludzi którzy chcą tej wierności dochować urodził się już po 1989-tym. PRL znają z opowieści rodziców i dziadków. Milicjantów którzy po 3-4 latach służby dostali mieszkania. Partyjniaków którzy "na gwiazdkę' dostali talon na fiacika. Tych wszystkich którzy zakupy robili w specjalnych sklepach podczas gdy my staliśmy w niekonczacych sie kolejkach po byle ochłap z kartkowego przydziału.
Śmieszy mnie ale i bardzo smuci gdy smarkacze po 25-30 lat wmawiają mi że wtedy było dobrze, że socjalizm jest dobry...







