ze wschodu

Istnieją dwie przeciwstawne sobie idee. Panslavizm – zakładający ze Słowianie powinni trzymać się razem tworząc blok krajów powiązanych podobnym pochodzeniem, obyczajowością i językiem. Idea ta zasadniczo jest bardzo fajna – kłopot w tym że na czele tego bloku chce stać Rosja… Prometeizm – to idea głosząca że Rosja jest wielkim więzieniem narodów a rolą Polski jest uwolnienie wszystkich tych ludów (niekoniecznie słowiańskich).

Na początku lat 90-tych ZSRR rozsypał się jak domek z kart. Polska na skromniutką skalę pomagała w tym procesie, np. natychmiast po deklaracjach suwerenności uznając niepodległość Litwy i Ukrainy. Patrzyliśmy życzliwie na narody rwące się do samostanowienia… Gruzini czy Ormianie do dziś nam to pamiętają. Lot L.Kaczyńskiego do Tbilisi był kontynuacją dłuższego procesu…

Jedne narody odrywały się bez trudu, innych Rosja raz a dobrze przytuliwszy do łona jakoś wypuścić nie chciała. Tak było z Czeczenią. Czeczeńcy w poszukiwaniu wolności chwycili za broń i cała Polska im kibicowała. Dlaczego przestaliśmy, dlaczego ja przestałem kibicować? Czeczeńcy walczyli o sprawę słuszną ale czynili to ohydnymi moralnie metodami… Budionnowsk – atak i wzięcie zakładników w szpitalu położniczym! Biesłan – napaść na szkołę i wzięcie zakładników wśród uczniów. Moskwa - Dubrowka – wzięcie zakładników w teatrze… Rozumiem terror, rozumiem terroryzm. Społeczność zbyt słaba by walczyć mieczem chwyta za sztylet. Nasi przodkowie w czasie rozbiorów też walczyli bombami i sztyletami...

Ale to czego dokonali Czeczeńcy stawia ich poza nawiasem społeczeństwa. To nie są metody walki które moglibyśmy zaakceptować. A na dobre skreśliłem ten naród w chwili gdy Czeczeńcy porwali dwie Polki które pojechały tam z pomocą humanitarną. Dokonał tego lokalny watażka „partyzant”, „powstaniec”. Trzymał kobiety w piwnicy i chciał okupu. (zapewne otrzymał). Kolo był takim łajdakiem że porwał przedstawicielki przyjaznego narodu. Co więcej porwał kobiety które przywiozły żywność dla jego pobratymców, w tym mleko dla dzieci jego narodu. Współpracownicy kolesia nie byli lepsi – nie wytłumaczyli mu że to obciach, nie wytłumaczyli że to się kompletnie nie opłaca, a on sam był zbyt durny by to rozumieć. Przełożeni kolesia (Basajew etc.) też nie byli w stanie przywołać go do porządku. Albo nie chcieli. Albo byli za głupi. Albo jak to muzułmanie mieli „inny” stosunek do kobiet.

Przywykliśmy do myśli że wszyscy których Rosja tępi to niewinne ofiary carskiego/sowieckiego/postsowieckiego imperializmu. Tymczasem nie zawsze wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/