"wiosna"
- niedziela, 12, maj 2019 20:19
- Andrzej Pilipiuk
biedron chce rozliczać księży pedofilów... Idea szczytna - jesli faktycznie są takowi - to rozliczyć trzeba. Problem w tym że mam nieodparte wrażenie że w tym przypadku - jak w staropolskim przysłowiu - złodziej najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja".
A może niech pan biedroń zacznie od popatrzenia w lustro? I niech zada sobie kilka pytań...
Miał informacje o pedofilu pracującym w podległej mu instytucji jako instruktor tańca - ale sprawę olał. Faceta jakoś tak dziwnie się traktuje. Policjanci dostali zeznania rodzców 13 i 14 latki. Zboczka aresztowali. Wina widoczna czarno na białym, obdukcje potwierdzają... Bzykał prawdopododbnie co najmniej 4 dziewczyny które nie miały ukończonych 15 lat i kilka starszych. Ale sąd nie wiadomo dlaczego go wypuścilł. (naciski?) Pedofil ganiał wolny ppo mieście i zastraszał ofiary (podobno bez problemu wpuszczono go do ośrodkda w którym pracował przed aresztowaniem...). Ofiary wystraszył - ale ponownie aresztowany nie został. (dlaczego?). Co więcej po zwolnieniu z aresztu dalej pracował jako instruktor tańca - tylko już w prywatnej firmie... Przed sądem do tej pory nie stanął. W dodatku puszy się że ma plecy i jest nie do ruszenia.
Mówi się że biskupi zamiatali sprawy pod dywan i kryli księży pedofilów przenosząc ich na inne parafie. (potwierdzone przypadki zdaje się są trzy na przestrzeni 20-30 lat...). Kto sprawę zamiatał w Słupsku? Kto instruktora z zarzutami przenosił z jednej szkoły tańca do drugiej? Kto ciągle dba by proces się nie zaczął? Kto daje mu czas na ucieczkę?







