Zniszczyć "pisiora"
- sobota, 11, maj 2019 07:55
- Andrzej Pilipiuk
To jest standard działań "totalnej opozycji" i wspierającej ją niemieckiej prasy - zniszczyć człowieka - za wszelką cenę, uderzyć w jego rodzinę, w dzieci.
*
Żygać się chce. Zwlaszcza że to nie pierwszy raz... Była przeciez akcja przeciw Andrzejowi Kernowi - przez córkę. Były - po smoleńsku - słowa palikota o peronie dworca.
*
Jeśli zabłąkali się tu jacyś zwolennicy PO - proszę aby przeanalizowali sprawę spokojnie i na chłodno. Czy jest im po drodze z takimi ludźmi i takimi metodami "walki". Czy chcą maszerować pod sztandarami organizacji która daje przyzwolenie na takie działania. Czy warto się tak potwornie ubrudzić. Czy warto ryzykować że ktoś kiedyś wypomni im z kim maszerowali na barykady. Czy warto zasiadać do stołu z takimi "dziennikarzami".
Bo kiedyś trzeba będzie spojrzeć w lustro i szepnąć do siebie - popierałem łajdaków. Co ja narobiłem i po co mi to było...
*
Uważam że powinien być za to proces i wyrok który szmaciarzy zaorze. Mój dziadek mawiał: Cham rozumie jeden język - celne uderzenie po kieszeni.
Jak bym wyceniał? Od autora atukułu i redaktora który tekst puścił po milionie, (jak tyle nie mają - niech lecą z czapką po swoich kumplach i sponsorach) do tego od "gazety" 20-30-50 milionów złoych nawiązki na cele charytatywne. Żeby niemiecki właściciel poczuł choć trochę uderzenie po kieszeni i na przyszłość zastanowił się czy warto... Koncern jest bogaty - stać ich - ale ta kwota powinna dać im do myślenia.








