o wodzach...

Ludzie by się zorganizować potrzebują wodza. Jest to potrzeba pierwotna, instynktowna, naturalna. Powiedziałbym nawet: Zdrowa. Cokolwiek chcemy zbudować – albo szukamy człowieka który skrzyknie ludzi, albo próbujemy skrzyknąć ich sami.

Problem zaczyna się w chwili gdy zdolność skrzykiwania ludzi posiądzie kanalia. Zaczyna się w chwili gdy chęć działania zaślepia ludzi do tego stopnia, że przestają zauważać kompromitujące wady swego wodza. Gdy za kanalią maszerują stada durni gotowych na jego rozkaz rozbiją głowy „wrogom”

Prawdziwy problem zaczyna się jednak w chwili gdy ludzie te wady widzą ale je z jakiegoś powodu akceptują.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/