O kosztach.

Przepisy o sprawozdawczości finansowej ulegają od tego roku zaostrzeniu. Roczne rozliczanie mojej fundacji pochłonie kwotę 12 x 150 zł. (a i to księgowość liczy mi tanio).

Ergo: 1800 zł czyli ok 10% naszego budżetu pójdzie się bujać tylko po to żeby urząd skarbowy nie miał o nic pretensji. Dodajmy - urząd kóremu i tak nie powinniśmy podlegać bo datki na fundację nie są opodatkowane. Papiery które każą mi składać i za których wytworzenie musze zapłacić przydadzą się chyba tylko myszkom do budowy gniazd w piwnicach urzędu... 

*

to byłoby śmieszne gdyby nie było tak tragiczne...  

*

z drugiej strony - trochę rozumiem czemu to tak - z pewnością setki jeśli nie tysiące fundacji powołano tylko po to by kraść i robić wałki. 

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/