Czas wojny

Pisałem że przezydent Andrzej Duda jest idealnym prezydentem na syte i spokojne czasy. Przystojny, elokwentny, miły, uśmiechnięty, znający języki obce i protokół dplomatyczny. Kika oczek niżej od Lecha Kaczyńskiego. Kilkanaście oczek wyżej od wszystkich pozostałych... 

Problem w tym że ewidentne nie radzi sobe w chwilach trudniejszych. Tam gdzie PiS chciał dokonać drobnych cięć operacyjnych i powypalać wrzody - niestety nie mógł na niego liczyć... 

Możliwości są dwie:  

Po pierwsze nie wykluczm że p.Duda postanowił być miły dla wszystkich, ponad podziałami, nie zdając sobie sprawy że ma przed sobą sforę wilków które kulturę osobistą uważają za słabość...   

Po drugie nie wykluczam że powoduje nim strach. Że tamtego ranka gdy przyszła informacja o śmierci jego mentora - zobaczył wilcze ślepia tych wszystkich którzy nie czekając na potwierdzenie śmierci Prezydenta Kczyńskiego już rwali się do sejfów z tajnymi dokumentami. Mógł też poniewczasie uświadomić sobie, że oni wiedzieli wcześniej co nastąpi... Że byli gotowi. 

Nadszedł czas wojny. Najnowsze wybory mogą przynieść spokojną siermiężną stagnację - jeśli wygra PiS, albo ruinę kraju - jeśli wygra mafia i znów zrobi sobie tu żerowisko. 

Nie ważne czy prezydent Duda się boi czy po prostu chce być miły. Nie nadaje się na prezydenta czasu wojny. Patrząc szerzej - przypuszczam że w PiS większość nie zdaje sobie sprawy ze skali zagrożenia. Nie rozumieją powagi chwili. nie umieją wykorzystac przewagi, atutów. Nie potrafią zneutralizować działań przeciwnka.    

Co dalej? 

wydaje mi się że optymalnym kandydatem na funkcję prezydenta byłaby pani B.Szydło. Jesli Jarosław Kaczyński jet tak sprytny jak sądzę myślę że rozważa wystawienie jej w wyborach prezydenckich. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/