autoidentyfikacja wroga...

W Kakowie na rynku z okazji święta Objawienia Pańskiego - potocznie zwanego Trzech Króli przeszedł tradycyjny orszak. Na płycie pikietowali też zwolennicy walki z pedofilią w KK. (magistrat wydał chyba zgodę bo mieli ochronę policji). 

Delikatnie mówiąc nie pokazali się od dobrej strony. Jeden przebrał się za duchownego, drugi hajlując recytował "Ojcze Nasz"... Kto jest adresatem takiego przesłania? Najgorszy prymitywny motłoch... Ci wszyscy wynarodowieni, wyalienowani, zagubieni - dla których szarganie świętości,  dokuczanie, szydzenie z wiary i tradycji innych to dobra zabawa. 

Taka postawa pokazuje że im nie chodzi o żadną wlakę z pedofilią czy innymi realnymi problemami - tylko o walkę z kościołem i religią jako taką. Walkę prowadzoną wszelkimi nawet najbrudniejszymi metodami. 

*

Jeśli problem pedofili w KK w ogole istnieje (nie zakładam że go nie ma) należy domagać się normalnych dochodzeń i procesów sądowych. Sądy mamy jakie mamy - ale wyrok poprzedzony śledztwem to jest jakiś konkret - besporny mocny dowód winy - coś do czego można się odnieść.  

Skoro istnieją organizacje ofiar księży pedofilów - niech zakładają sprawy sądowe.  

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/