Wrogie przejęcie

Wiele grup i organizacji przechodzi proces stopniowego wrogiego przejęcia. Zazwyczaj zbierają się gdzieś sensowni ludzie. Zakładają stowarzyszenie, fundację, forum internetowe, partię polityczną, uczelnię, klub, spółkę, firmę, gazetę. Prężnie działające towarzystwo przyciąga nowych członków. Wśród nich są ludzie sensowni, ale trafiają się też rozmaite czerwiki nastawione nie na wspólne budowanie czegoś fajnego ale raczej na to by ssać i wykorzystywać stworzone przez organizację możliwości. Czasem pojawiają się też jednostki będące czynnikiem rozkładu.

Sojusz pierwszych z drugimi prowadzi do zaburzenia pierwotnej hierarchii gwarantującej sprawność i wydajność w realizacji podejmowanych zadań. Zamiast tego postępuje proces tworzenia się sitw i koterii – stopniowo coraz mocniej cierpi na tym siła środowiska… W którymś momencie członkowie założyciele spostrzegają że w ich organizacji są ludzie z którymi trudno się dogadać. Albo których postawa i filozofia życiowa sa trudne/niemożliwe do zaakceptowania. albo w towarzystwie których czują się niekomfortowo lub zgoła muszą uważać co mówią! Czasem umiemy wskazać palcem. "gdy dołaczył się ten a ten wszystko się zaczęło psuć" czasem ten proces przebiega prawie niezauważenie. Czasem ilość niszczycieli musi przekroczyć pewną masę krytyczną. 

To jest moment na dokonanie interwencji. „Czystki”. Na wytłumaczenie jednemu z drugim że nie pasują do tego miejsca. Że mają się wynosić bo nie będzie zgody na niszczenie tego co wieloletnim wysiłkiem zbudowali inni. Niestety bywa i tak że nowe struktury zarastają jak pleśń stare. Że w obronie rozpanoszonego chamusia podnoszą się liczne głosy nawołujące do tolerancji czy akceptacji wybryków. Nowi ludzie zaczynają się szarogęsić, pomiatać starymi, a do tego knują i intrygują.

W którymś momencie nadchodzi odpływ. Czujemy że miejsce które kiedyś było dla nas polem spokojnej pracy i ciekawego życia towarzyskiego oraz strefą gdzie realizowaliśmy się w pracy społecznej, stało się nam obce lub zgoła wrogie. Że już nie jest nasze, nie jest nawet wpólne. Zaczyna się głosowanie nogami…

Pozostaje smutek i żal. Smutek po tym co było fajne ale zostało podeptane przez jakieś rozpanoszone gówniarstwo. Żal że ci którzy mieli pilnować porządku tak bardzo zawiedli…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/