Pora łapać.
- wtorek, 02, kwiecień 2013 15:47
- Andrzej Pilipiuk
Wymyśliłem sobie co chcę w życiu robić. Wymyśliłem to mając 11 lat. Podporządkowałem życie temu celowi. Osiągnąłem go dzięki żelaznej konsekwencji i wieloletniemu oślemu uporowi, dzięki życzliwości innych ludzi i splotem szczęśliwych przypadków.
Wdrapując się na pierwszy szczyt, wiedząc że dojdę - zaplanowałem atak na przełęcz i zdobycie szczytów kolejnych. Doszedłem i okazało się że trzeba zawrócić bo brakuje tlenu, niby powinienem go mieć ale ktoś uznał że można część wykorzystać do innych celów i nie napełniono mi butli w całości a tylko do 2/3 objętości.
Po raz kolejny dowiaduję się ze krótki okres poprawy, który brałem za wstęp do naprawdę poważnego kroku naprzód w rzeczywistości był kulminacją. Który to już raz jestem uświadamiany że lepsze jutro było wczoraj a teraz będzie gorzej...
Marudzę bo mnie boli. Jest zasadnicza różnica między bezsilnym okrzykiem: "ratunku złodzieje!" a konkretnym planem działań: "łapaj złodzieja!". Na razie wszyscy wrzeszczą "ratunku". Ale liczę że gdy skutkiem kryzysu liczba desperatów wzrośnie zamiast paniki zacznie dominować wściekłość i chęć odwetu.





