7 lat później...
- niedziela, 05, sierpień 2018 22:25
- Andrzej Pilipiuk
Mija 7 rocznica śmierci Andrzeja Leppera. Zadumałem się na chwilę… Przewodniczący „Samoobrony” przypomina mi inną postać historyczną – Grigorija Rasputina. Był sobie człowiek z ludu. Wszedł pomiędzy możnych tego świata. Miał się za bystrego gracza, ale nie wiedział że trafił na szulerów. Wierzył że bezinteresownie przekazano mu tajemnice by je dostarczył komu trzeba – ale to znów była gra cwańszych od niego a w dodatku - bydlaków. A gdy próbował się z tego wszystkiego wyplątać dopadł go seryjny samobójca…
Różnica jest taka że mordercy Rasputina zostali zidentyfikowani i ponieśli śladowe konsekwencje. Śmierć Leppera nadal jest bagatelizowana i uchodzi za samobójstwo.






