7 lat później...

Mija 7 rocznica śmierci Andrzeja Leppera. Zadumałem się na chwilę… Przewodniczący „Samoobrony” przypomina mi inną postać historyczną – Grigorija Rasputina. Był sobie człowiek z ludu. Wszedł pomiędzy możnych tego świata. Miał się za bystrego gracza, ale nie wiedział że trafił na szulerów. Wierzył że bezinteresownie przekazano mu tajemnice by je dostarczył komu trzeba – ale to znów była gra cwańszych od niego a w dodatku - bydlaków. A gdy próbował się z tego wszystkiego wyplątać dopadł go seryjny samobójca…

                Różnica jest taka że mordercy Rasputina zostali zidentyfikowani i ponieśli śladowe konsekwencje. Śmierć Leppera nadal jest bagatelizowana i uchodzi za samobójstwo.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/