Kogo bronił dziś KOD
- wtorek, 24, lipiec 2018 22:33
- Andrzej Pilipiuk
KOD i podobna ferajna urządzili dziś wiece w obronie tzw. "wolnych sądów". Zastanawiam się nad tym problemem. Zasadniczo idea trójpodziału władzy nawet do mnie jakoś przemawia – ale uważam że to co kiedyś było gwarancją praw i wolności potwornie zwyrodniało. Niezawisłe sądy w Polsce skończyły się wraz z II RP. Wszystko co powstało potem było dziełem sił obcych i wrogich Polsce. Sądownictwo powojenne tworzyli sowieccy agenci w rodzaju st.michnika czy wolińskiej - czesto sedziami i prokuratorami zostawali ludzie po kilkumiesięcznych kursach prawniczych. Trafiali się też oddelegowani do tej pracy sowieccy oficerowie.
Dziś zawody prawnicze w wieeeelu przypadkach nadal wykonują ich dzieci i wnuki. Znane są przypadki sędziów którzy byli TW SB, lub których do pracy w wymiarze sprawiedliwości kierowały wojskowe służby specjane. Efektem była całkowita uległość sądów wobec PZPR. Zobaczyliśmy to w pełnej krasie podczas stanu wojenego - drakońskie wyroki wydawane z mocnym naginianiem prawa. Ignorowanie zbrodni MO i SB... Po 1989-tym środowiska prawnicze miały oczyścić się same. Tak nam obiecano. Dziś – niemal 3 dekady później okazje się że nadal wydają wyroki ludzie których do pracy w sądownictwie kierowała SB czy WSI. Ludzie powiązani z aparatem władzy i służbami specjalnymi PRL. W efekcie przez cały okres III RP nie udało się osądzić wiekszości komunstycznych zbrodniarzy a nawet gdy przywleczono oprawców przed sąd "przyjaciele" wydawali najczęściej wyroki w zawieszeniu lub uniewinniali ewidentnych przestępców wbrew jakiejkolwiek logice.
Dwie rzeczy szczególnie mnie w tym smucą i wkurzają.
Po pierwsze sędziowie mianowali się nadzwyczajną kastą i dokładnie tak się zachowują. Ludzie którzy chcą sądzić uczynki innych sami powinni stanowić moralną i intelektualną elitę społeczeństwa. Rzeczywistość pokazuje raczej ich głupotę, butę i stawianie się ponad prawem. Sędzia Tuleya – „bohater” słynnej prowokacji dziennikarskiej – nadal jest sędzią. (tylko pewnie telefonów osobiście już nie odbiera…). Sędzina która ignorując zeznania 11 świadków wsadziła niewinnego T.Komendę na 25 lat nadal pracuje w zawodzie. Za pirata drogowego „Froga” (syna pani prokurator i krewnego byłego ministra) wyrok odsiaduje drobny bandziorek o takiej samej ksywie. W sądach nadal orzekają i wydają wyroki sędziowie którzy wysługiwali się juncie jaruzelskiego w czasie stanu wojennego. Morderca sądowy Stefan michnik nie będzie wydany Polsce – Szwedzi uznali argument zbrodniarza że chroni go …stalinowski immunitet sędziowski!!! Wspominałem tu na tym blogu że Trybunał konstytucyjny pozwolił Tuskowi złamać legalne umowy zawarte przez obywateli i zalegalizował kradzież naszych pieniędzy z II filaru OFE. Sędziowie ci rzekomo "najlepsi z najlepszych" orzekli: wolno kraść. Sędziego złapanego na kradzieży w markecie czy jeździe po pijanemu chroni immunitet. W sądzie krakowskim ordynarnie kradziono publiczne pieniądze. Etc. etc.
Swoją droga to ciekawe – jak za komuny chodziłem do szkoły surowo piętnowano system kastowy w Indiach jako rażący przeżytek opresyjnego feudalizmu. Ludzie wychowani w duchu socjalistycznym sami i z dumą uznali się za „kastę”!?
Po drugie – oni żyją w stanie totalnego oderwania od społeczeństwa. Traktują nas – obywateli – jak rodzaj zwierząt pociągowych. Wyroki które zapadają (kilka relacjonowałem na tym blogu) nijak się mają do społecznego poczucia sprawiedliwości, nijak się mają do oczekiwań ofiar. Przykłady? Pierwszy z brzegu. Sprawa – kompletnie ohydna która wypłynęła w ostatnich dniach. Małżeństwo spodziewało się dziecka. Istniało zagrożenie ciąży więc lekarz prowadzący skierował kobietę do szpitala. Tam przyjęto ją nawet na oddział ale lekarz który przejął „opiekę” ani położna nie podjęli żadnych procedur medycznych wynikających ze skierowania, odmówili też cesarskiego cięcia. W wyniku olania pacjentki dziecko zmarło. Co na to sąd? Lekarz został ukarany wyrokiem w zawieszeniu do tego ma zapłacić pacjentce odszkodowanie. Śmierć dziecka sędzia łajdak wycenił na ....10 tyś zł. Tyle pewnie zapłaciłby weterynarz gdyby przez omyłkę wykończył rasowego pieska… A TU POSZŁO O ŻYCIE CZŁOWIEKA.
Niezawisłość? No sorry. Nie ma mowy by takich jak oni puścić samopas. Kasta sędziowska musi podlegać społecznej kontroli i surowej weryfikacji. Po prostu dla tego, żeby nie powtarzały się podobne sprawy. By sędziego nie oceniali kumple po fachu ale ktoś z zewnątrz. By złodziej, bandyta, idiota czy moralny śmieć mógł w ekspresowym tempie stracić togę i związane z nią konfitury.
Niekoniecznie musi to robić PiS czy inne siły polityczne - ale komuś trzeba to zadanie powierzyć.
Działania PiS na rzecz oczyszczenia sądów z najbardziej rażących patologii są plasterkim na zgangrenowaną ranę. Nawet tak kosmetyczne posunięcia budzą dziki opór, paniczny strach, agresję i wściekłość.







