czwarta rewolucja
- sobota, 16, czerwiec 2018 21:45
- Andrzej Pilipiuk
Solidarność miała realną szansę przeobrazić kraj – ludzie mieli dość siermiężności socjalizmu, dość zamkniętych granic, dość układów i nomenklatury. Bunt w Polsce zapewne spowodowałby efekt domina – posypało by się całe RWPG. jaruzelski bunt zdławił wprowadzając stan wojenny. Ok 400 niepokornych zamordowano, (tzw. „Lista Rokity”) kilka tysięcy wypchnięto na emigrację. Pozwoliło to przedłużyć o 8 lat agonię komuny. Zastanawiam się często jak bardzo inaczej potoczyły by się moje losy gdybym od małego żył w wolnym kraju… Ostatnie lata PRL-u to czas szybkiego uwłaszczania się ludzi z MSW i PZPR.
W 1992 historia znalazła się na kolejnym rozdrożu. Była szansa rozbić postkomunistyczny układ, pozbyć się ubecząt i agentury z życia społecznego. Była szansa na realny demontaż postpeerelowskich układów. Odwołanie rządu mec. Olszewskiego (de facto powinniśmy traktować „noc teczek” jako ubecki ZAMACH STANU) zakonserwowało układ na kolejne 13 lat. Dopiero wybory z 2005 roku oznaczały pierwszy przełom… Nieśmiały i bardzo szybko zdławiony. A potem jeszcze był Smoleńsk. Obecna rewolucja – czwarta z kolei zapewne także skończy się rozczarwaniem…






