Prymityw propagandy

Weszliśmy najwyraźniej w kolejną „pięciolatkę antyreligijną”. Nieustanne pompowanie w mediach balonika rzekomej masowej pedofilii duchowieństwa (przy jednoczesnym starannym omijaniu problemu homoseksualnej orientacji niemal wszystkich sprawców…). Wychowankowie urbana i palikota najwyraźniej zdobywają ciepłe posadki w kolejnych mediach.

                To co mnie uderza to straszliwy prymityw tej propagandy. Nastwiona jest na wbicie ludziom do głów najprostrzej zbitki pojęciowej ksiądz = pedofil. Biskup który ośmielił się zauważyć że kościół ma poważniejsze problemy został niemal ukamienowany przez dziennikarskich cyngli.

                Zastanawiałem się wiele razy jakim cudem bolszewicy zdołali opanować Rosję, a potem zainfekować świat swoją ideologią. Dlaczego niemcy przeżyli tak głęboki zachwyt Hitlerem. Obserwując to co dzieje się dziś zaczynam rozumieć mechanizm. Kluczem do sukcesu ideologii bolszewickiej była jej prostota. Prymitywizm. Idee tworzone dla lumpów nie mogą być trudne, muszą za to być wtłaczane ludziom do głów na masową skalę. Hitler wygrał bo wskazał wrogów wewnętrznych (Żydzi) i zewnętrznych (Francja) po czym obiecał bezkarne złupienie tych pierwszych i odwet na tych drugich…

                Dla masy współczesnych lumpów osobistą zniewagą jest fakt że ksiądz proboszcz jeździ autem z salonu – podczas gdy dla nich zebranie 400-500 zł miesięcznie na ratę kredytu samochodowego jest niewyobrażalne.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/