Po pyrkonowo...
- środa, 23, maj 2018 13:58
- Andrzej Pilipiuk
W piątek i sobotę odwiedziłem Pyrkon – największe wiosenne święto miłośników fantastyki. Pierwszego dnia było nieco luźniej - sobotę tłumy wyraźnie zgęstniały. Setki poprzebieranych ludzi, rozstawione obozowiska rozmaitych fantastycznych subkultur, hala pełna wystawców oferujących gry, kubki, koszulki i wszystko co tylko fanom do szczęścia potrzeba…
Handlowano też książkami i komiksami – w promocyjnych cenach. Widok uczestników jak juczne konie obwieszonych siatami pełnymi skarbów cieszył oko. Zjechało się trochę autorów zagranicznych – moją uwagę przykuł Orson Scot Card. Walka o autografy była niej zacięta niż rok temu – może dzięki temu że miałem dwa dyżury jakoś ogarnąłem.
Dla mnie poza spotkaniem licznych znajomych i wzięciem udziału w kilku punktach programu była to okazji by z Markiem Farfosem zaprezentować działania naszej fundacji, zebrać trochę grosza do puszek, popromować Dni Wędrowycza oraz samą gminę Wojsławice.







