Niedziela w Katowicach

W Katowicach „łysi” patrioci z Ruchu Narodowego planowali przemarsz przez miasto – dla uczczenia pamięci powstańców śląskich. Po drodze czekała na nich kontrmanifestacja złożona z niedobitków miejscowego Kod-u oraz temu podobnego lewicowego tałatajstwa.

Niestety lokalne władze marsz narodowców rozwiązały a policja resztowała 8 uczestników (wyłącznie narodowców). Poseł Winnicki usiłował interweniować u szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego na co dostał odpowiedź:

Gdyby nie faszystowskie i nazistowskie symbole, to polska policja nie musiałaby interweniować”.

Niestety widzimy wyraźnie że ministerstwo choć jest w rękach PiS kontynuuje najgorsze tradycje PO.

Po pierwsze: marsz był legalny. Czy kontrmanifestacja też była legalna? Jeśli tak to co za jołop wydał na to zgodę. Jeśli nie - dlaczego jej uczestnicy nie zostali przez policję i straż miejską potraktowani z paragrafu o nielegalnym zgromadzeniu i zakłócaniu porządku publicznego? Kilkaset mandatów po 500 zł i już jakieś katowicka szkoła ma miesięczny budżet…

Po drugie: poprosimy konkrety: o jakie symbole chodzi i chciałbym zobaczyć dokumentację fotograficzną ich użycia w czasie demonstracji. Poprosimy też oficjalny urzędowy wykaz symboli zakazanych wraz z numerem odpowiednich ustaw i artykułów kodeksu karnego penalizujących ich użycie. Będę strzelał że policja opiera się na wykazie symboli zakazanych używanym przez PZPN – a nie istnieje żaden „oficjalny & państwowy” spis.

Po trzecie: to co nie jest zakazane jest legalne. Na tym zasadza się Wolność. To jest fundament demokratycznego państwa. Jeśli Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska czy NOP działają legalnie – to działają legalnie. Mogą zatem maszerować, demonstrować, czcić pamięć bohaterów etc. I powinni mieć prawo to robić bez przeszkód ze strony innych LEGALNYCH organizacji. Jeśli KOD jest legalny – to niestety – musimy się liczyć w tym że co jakiś czas dostaną zgodę na wiec czy demonstrację i będą nam psuli widok oraz powietrze. Mogę sobie prywatnie uważać łysych za idiotów, a lewaków na ścierwa – ale skoro jedni i drudzy są legalni to działania państwa przeciw nim należy zacząć od przejrzenia statutów i znalezienia konkretnych powodów do delegalizacji.

Poza tym – trzeba rozmawiać – przed marszem wezwać kierownictwo na rozmowę i przy herbacie pogadać szczerze przez godzinkę na co powinni zwracać uwagę. Uczulić ich także na możliwość prowokacji ze strony podstawionych ludzi.

Jeśli władza będzie działać nie wedle prawa ale wedle własnego widzimisię szybko utraci mandat zaufania społecznego. PiS zrobił dla ludzi wiele dobrego – ale „kaczyści” muszą być świadomi jednego – ich realne poparcie to 20% - tyle mają żelaznego elektoratu. Żelazny elektorat zagłosuje niezalenie od tego co nawywijają. Drugie tyle to stali sojusznicy – tacy jak ja – którzy głosują a nich bo nie ma nikogo lepszego. Jest jeszcze ok 10% tymczasowych sojuszników – dostali 500+ to „kaczorów” chwilowo lubią. Ale bardzo łatwo mogą przestać lubić. Środowiska narodowe nie wykształciły sensownych struktur zdolnych wprowadzić reprezentację do parlamentu. Narodowcy in masse poprą PiS – ale jeśli PiS zbyt często będzie pluł im do zupy zagłosują na Kukiza albo w ogóle zostaną w domu.

Tego typu nieprzemyślane akcje mogą spowodować ze za półtora roku przy urnach zabraknie kluczowych 5%.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/