...a panna Migotka smakuje jak szczotka...

                Podczytałem sobie biografię „Tove Jansson mama muminków” pióra Boel Westin. Diabelnie szczegółowa, staranna analiza drogi artystycznej, straszna cegła – ponad 500 stron, kupa ilustracji – ale jakoś mnie nie zachwyciła. Zabrakło czegoś ulotnego. Albo to ja jestem malkontentem życiowym? Życie autorki wydało mi się strasznie nudne i w sumie jałowe. Praca, podróże, kochanka, obrazy książki… Niby dużo a jakby niewiele. Nie mogę znaleźć klucza do tej postaci… Astrid Lindgren chyba była ciekawszą osobowiścią. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/