O matroiszkach
- piątek, 16, marzec 2018 10:13
- Andrzej Pilipiuk
Istnienie matrioszek vel wtórników wydaje mi się dość prawdopodobne. Czy należał do nich Wojciech Jaruzelski? Podejrzewam że tak. Nie jestem tego pewien – ale stawiam tak 50-75% że był podmieniony. Ruscy mieli możliwości i mogli to zrobić. Czy zrobili? Bez badań genetycznych tego nie potwierdzimy.
Zwróćcie uwagę: ono już co najmniej raz to zrobili. Anastazja Romanow vel Anna Anderson – zagadkowa kobieta która podawała się za cudem ocalałą córkę ostatniego cara. Był podobna do oryginału – przede wszystkim miała ten sam rzadko spotykany kolor oczu – błękitno-szary. Znała masę szczegółów, rozpoznawała ludzi których znała prawdziwa księżniczka. W jej tożsamość nie uwierzył Pierre Gillard - nauczyciel carskich dzieci, ale ogromna masa ludzi dała się nabrać. Dopiero badania genetyczne (wykonane wiele lat po jej śmierci) wykazały że była Franciszką Szanckowską – Polką z Łodzi. Ktoś ją perfekcyjnie przygotował do odegrania roli księżniczki. Kto? To chyba oczywiste. Po co? Prawdopodobnie miała dopomóc w dobraniu się do milionowych depozytów carskiej rodziny złożonych przed wojna w Banku Anglii.





