o byciu szpiegiem

Europa się burzy. Dlaczego? Ano tak się złożyło że rosyjskie służby otruły Siergieja Skripala – swojego agenta który dał się przewerbować i drapnął do Anglii. Kompletnie nie rozumiem tego oburzenia. Szpiegów którzy zdradzili się likwiduje. Zawsze. Od czasów starożytnych. Robią to wszystkie państwa świata, niezależnie od ustroju. Jak się takiego kreta w porę wykryje u siebie to można próbować rozpracować siatkę – ale efekt końcowy jest jeden – proces i do pierdla, albo na stryczek. A jak zdąży uciec to się próbuje wyśledzić dokąd i wysyła się agentów żeby go sprzątnęli.

W tym że ruscy go próbowali sprzątnąć nie ma nic dziwnego, powiedziałbym nawet nie ma nic nagannego. Takie jest ryzyko wpisane w ten zawód. Nie ma przymusu bycia szpiegiem. Nie ma przymusu przechodzenia na stronę przeciwnika. Zostałeś szpiegiem? Twoja spawa. Znudził ci się pracodawca? No cóż od początku wiedziałeś co ci grozi. Uciekłeś? Siedź jak mysz pod miotłą a nie biesiaduj po kawiarniach z kumplami z dawnej pracy… I tyle. 

http://niezalezna.pl/219528-unia-europejska-murem-za-wielka-brytania-wspolna-presja-na-rosje-po-probie-otrucia-agenta

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/