ciekawe spojrzenie
- poniedziałek, 26, luty 2018 10:39
- Andrzej Pilipiuk
Mecenas Jan Olszewski stawia tezę że St.Bandera nie był winny zbrodni wołyńskiej.
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/jan-olszewski-bandera-nie-miał-nic-wspólnego-ze-zbrodnią-wołyńską/ar-BBJAIwl?ocid=spartanntp
z całym szacunkiem dla pana Mecenasa - wydaje mi się że to rozumowanie jest będne. Owszem w czasie rzezi Bandera przebywał w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen - nawet jeśli miał konktakty ze strukturami OUN z pewnością nie były to kontakty częste ani pełne.
Widzę to tak:
1) Bandera był głównym ideologiem OUN. Banderowcy zlikwidowali frakcję propolską Menlyka (OUN-M). Organizacja realizowała kurs wrogi Polsce i Polakom - po aresztowaniu Bandery i Stećki machina wprawiona w ruch toczyła się po prostu dalej. Nie wydaje mi się by nastapiła radykalna zmiana kursu ideologicznego.
2) W latach 1939-41 Bandera przebywał na terenie III Rzeszy - w tym w Krakowie. Miał okazję przypatrzeć się kim są niemcy, jak prowadzą wojnę i co wyrabają na terenie który zajęli. W "Mein Kampf" dość wyraźnie napisano o terenach na wschodzie. Stosunek hitlera do Słowian był powszechnie znany. Chęć dalszej współpracy z nazizmem przeczy tezom o dalekowzroczności tego polityka.
3) Być może faktycznie inicjatorem zbrodni Wołyńskiej była sowiecka agentura w banderowskim skrzydle OUN. To jednak kwestia raczej akademicka. Fakt przeprowadzenia masoych mordów i ich skala wskazują że idea padła niestety na bardzo podatny grunt.
4) Istotnie ruscy byli tymi którzy najwięcej skorzystali na trwałym skłóceniu Polaków i Ukraińców - czego owoce zbierają do dziś. Wymordowanie i wygnanie polskich autochtonów z Wołynia i Podola ułatwiło przyłączenie tych ziem do ZSRR.
***
Budowa przyszłego Międzymorza wymaga włączenia do teog projektu Ukrainy. Bez jej zaplecza ludnościowego, ekonomicznego i surowcowego byłby to twór znacznie słabszy a przez to narażony na łatwiejsze zniszczenie. Ukraina samotna i wyizolowana na arenie międzynarodowej nie oprze się presji lub agresji Rosji. Polska wielokrotnie i na różne spoosby wyciągała rękę.
Podstawowy problem - na Ukrainie jest wielu sensownych ludzi - ale trudno znaleźć partnerów w rozmowach na szczeblu międzypaństwowym.
Jak to widzę? Powinna powstać tam nowa partia, patriotyczna ale nie szowinistyczna, nastawiona na konkretną walkę z korupcją i przestepczością, otwarta na budowę sojuszy w obrębie europy środkowo - wschodniej, prorynkowa - optująca za roziwazaniami pozwalającymi budować silną gospodarkę i dobrobyt. Taka partia albo koalicja takich partii powinna zdobyć władzę.
Wtedy w perspektywie powiedzmy dwu dekad uda się stworzyć blok któremu nie będą straszne burze dziejowe.







