O grzechach dziadków

Joanna Szczepkowska publicznie przeprasza za swojego dziadka - antysemitę który to przy obiedzie miał się wyrazić (jeden raz) że „hitler był dobry bo zabijał Żydów”.

Jak to widzę?

Zazwyczaj nie odpowiadamy za grzechy naszych przodków. Nie musimy. Nie było nas tam, nie mieliśmy też wpływu gdzie, w jakiej rodzinie i kiedy się urodzimy.

Zazwyczaj. Bo są dwa wyjątki.

Wyjątek pierwszy ma miejsce gdy koczy się drogą przodków. Gdy zachodzi dziedziczenie poglądów. Na przykład gdy wnuk naziolek czci pamięć dziadka nazisty. Albo wnuk komuszek czci pamięć dziadka komucha o ojca komunisty.  (tylko co by powiedział ten dziadek widząc że wnuk czerwony sztandar zamienił na tęczowy!?)

Wyjątek drugi to sytuacja gdy wnuk korzysta z pozycji którą zbudował mu ojciec lub dziadek. Gdy niemiec żyje z fermy lub nieruchomości które jego dziadek kupił po wojnie za żydowskie złoto. Gdy polskojęzyczny lewak żyje w willi którą jego dziadek dostał od Bieruta za skuteczne strzelanie Polakom w tył czaszki. Albo prościej gdy młody biznesmen prowadzi rodzinną firmę założoną w latach 80-tych przez ojca ubeka.

Wtedy faktycznie – jest za co przepraszać. Tylko że tacy ludzie z reguły nie odczuwają tej potrzeby…  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/