O wojnie...
- poniedziałek, 05, luty 2018 09:18
- Andrzej Pilipiuk
Kobieta z Wojsławic którą poznałem – dziś 90-letnia – to modelowy przykład tego co z ludźmi zrobiła wojna. Co nam Polakom zrobili niemcy. Przed wojną – zwyczajna rodzina. Ojciec oficer WP, matka jeździła konno w kadrze narodowej. Mieszkali w Toruniu z babcią. Mieli dochodzącą służącą. Raz pojechali na wakacje do Bułgarii. Raz wypuścili się nawet do Egiptu.
Przyszła wojna. Dziewczynka z mamą i babcią zdołały przedostać się do Wojsławic i tam przeczekać wojnę. Ociec zdołał przedostać się do Anglii niestety w czasie szkolenia odezwała się wada serca i zmarł w Szkocji. Okupacja zabrała dziewczynce dwu wujków. Także kuzyn – będący trochę jak starszy brat zachorował na gruźlicę. W warunkach okupacyjnej biedy leczenie było bardzo utrudnione – zmarł. Cały świat – poukładany, spokojny dostatni stłukł się jak szklanka.
Po wojnie nie było do czego wracać. Mieszkanie w kolonii oficerskiej - skonfiskowane na potrzeby „ludowego” wojska. Wszystkiego trzeba było dobijać się od zera. Matka już nigdy nie siadła na konia. Dziewczynka dorosła, mimo „burżujskiego” pochodzenia skończyła jakoś tam studia. Ale paszportów nie dawano, pieniędzy też nie było. Nigdy nie miały okazji pojechać do Szkocji i zapalić świeczki na grobie męża i ojca.
Takich rodzin było w Polsce setki tysięcy. Reparacje? Szwaby NIGDY nie wypłacą się za to co nam zrobiły.







