z kuźni
- piątek, 19, styczeń 2018 17:13
- Andrzej Pilipiuk
-Dziadek Weteran? – podchwycił prezes. – Słyszeliśmy o nim…
-No jak panowie chcieli na niego zapolować to trzy tygodnie za późno przyjechaliście. To był stary warszawski cwaniak, kuty na cztery nogi. Nigdy nie spał dwa razy w jednym grobie. Widziałem go ze cztery razy w życiu… Jeden stary grabarz mi powiedział że to wampir tak to bym się w życiu nie domyślił. Chytrula ubierał się jak ciepły, gębę pudrował żeby wyglądała na opaloną. No i marnie skoczył. Ubecy przyjechali swoim traktorem. Nawet nie ryzykowali podnoszenia płyty, wwiercili się do środka młotem pneumatycznym i puścili przez otwór wodę świeconą z cysterny, może z tysiąc litrów. Tylko para szczelinami nagrobka poszła, widać jak się palił to zagotowało…







