z Kuźni

Zapukali do drzwi. Wampir zwany Profesorem otworzył i zdumiony gapił się na nich przez jakieś pięć sekund.

                -No nie! – westchnął wreszcie. – To znowu wy!?

                -Nie dokończyliśmy wczoraj naszej mokrej roboty – wyjaśnił z godnością prezes.

                -Ale tym razem jesteśmy lepiej przygotowani – warknął agent Chrupek.

                -A nie możecie po prostu odpuścić? – westchnął wampir. – Po co to wszystko, kołki, zabijanie, jeszcze ta altówka, wilgoć taka w powietrzu instrument może się zniszczyć… Napiszcie protokół z mojej likwidacji, ja wam pokwituję i zawieziecie tym całym Coolleom.  Wilk będzie syty i owca cała.

                -Ale jak podpiszesz protokół będąc unicestwiony? – zdumiał się szef łowców.

                -Nie będę. Napiszecie że mnie stuknęliście bez stuknięcia. Normalna kreatywna sprawozdawczość. Nie znacie tego w USA?

Obaj łowcy popatrzyli po sobie zdezorientowani. A potem bezradnie rozłożyli ręce.

                -Ło w mordę. To widzę że musze wam to wyjaśnić łopatologicznie. Klient zamawia likwidację wampira. Piszecie protokół żeście go zlikwidowali, ewentualnie fałszujecie dowody rzeczowe, inkasujecie kasę i po sprawie. Wydział Z zawsze tak robi.

                -Jakieś ostatnie życzenie? – zapytał konkretnie agent Chrupek unosząc kuszę. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/