Z kuźni

-Może dacie panu hrabiemu dojść do słowa – bąknęła Gosia.

-Dziękuję ci dziecko – Prut skinął jej głową. - Gdy ci bandyci od Kościuszki i kmioty Kilińskiego zajęli wiosną Warszawę…

-Mówimy o insurekcji kościuszkowskiej? – upewnił się Marek.

-No właśnie. Gdy tylko rozpanoszyli się po mieście od razu zaczęły się akty kompletnego barbarzyństwa i terroru. Pamiętam jak dziś ten strach. Ten łajdak Kościuszko kazał wyłapać i powiesić najlepszych patriotów który własną piersią bronili wolności i tradycji naszego narodu, a w dodatku pozyskali jako sojuszniczkę w tym zbożnym dziele jej wysokość carycę Katarzynę…

-Rozumiem że nasze oceny postaw postaci historycznych mogą się trochę różnić ale ja bym jednakowoż nie nazywał wodzów Targowicy patriotami – zarechotał Igor.

-A co ty możesz o tym wiedzieć? Tyle co w książkach wyczytałeś – a ja na własne oczy widziałem i brałem czynny udział w ratowaniu kraju przed popadnięciem w otchłań bezrozumnej rewolty. Przestaniecie mi wreszcie przerywać!? Bo mogę iść po pomoc do zombiaków, albo i gdzie indziej – zaperzył się Prut.

-Dobra, dobra, gadaj, już nie przerywamy.

-W każdym razie siepacze Kościuszki rewidowali pałace i wywlekali z nich swe bezbronne ofiary, które potem służalczy sąd skazywał na śmierć… Gdy zobaczyłem że ci zbrodniarze nie uszanowali nawet hetmanów naszej armii i świętobliwego biskupa Kossakowskiego, będąc w strachu o los powierzonych mojej opiece kobiet zdecydowałem się ukryć i przeczekać ten straszny czas. Zebrałem grupkę przyjaciół i przyjaciółek. Spakowaliśmy co się dało żywności, wina, miodu, gorzałki, oliwy do lamp i świec i zapadliśmy w niedostępne lochy…   

/fragment opowiadania "skrab" ze zbioru "Wampir z KC"

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/