Ku przepaści?
- wtorek, 25, lipiec 2017 12:15
- Andrzej Pilipiuk
W latach 60-tych przeprowadzono eksperyment naukowy na myszach. Zapewniono im cieplarniane warunki życia i uwolniono od wszelakich zagrożeń.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna
http://ciekawe.org/2015/01/24/dokad-zmierza-ludzkosc-eksperyment-calhouna/
Bardzo szybko – w ciągu kilku pokoleń doprowadziło to do zaniku więzi społecznych, degeneracji a wreszcie wymarcia populacji. Badacze nie ingerowali w życie myszy. W schyłkowej fazie eksperymentu nie podjęli żadnych prób ratowania mysiej społeczności. Eksperymentu z tego co wiem nigdy nie powtórzono. A przynajmniej nie zrobiono tego oficjalnie.
Patrząc na Europę zachodnią dochodzę do wniosku że celowo lub przypadkiem ugrzęzła w podobnym „mysim raju”. Kontynent wygląda jakby przez dekady trwał na nim podobny eksperyment. Zero wojen, w krajach zachodnich zero trosk materialnych… Syte, bezpieczne, znudzone populacje. Zanik więzi rodzinnych. Powierzchowność związków erotycznych i towarzyskich. Spadek liczebności populacji…
Czytałem opinię któregoś z prawicowych publicystów że ciekawe byłoby wprowadzenie do mysiego raju drapieżnika… I zastanawiam się – czy dopuszczenie masowej imigracji muzułmanów to szaleństwo czy może wykalkulowana na zimno soc-inżynieria? Czy czynnik codziennego zagrożenia nie ma wyrwać społeczeństw z lotu spiralą śmierci ku katastrofie? Czy muzułmanie w „naturalny” sposób zajmują teren nie broniony, czy wręcz przeciwnie ich najazd ma na celu sztuczne wytworzenie czynnika jednoczącego społeczeństwo?







