O paliwach
- czwartek, 22, czerwiec 2017 09:26
- Andrzej Pilipiuk
Pisałem już o tym. Mafia zarabiała na przemycie paliw miliardy.
Tysiące ludzi kasowały ciężkie miliony złotych. Staiwały domy, kupowały wille w Hiszpaii. W większości przypadków te kwoty są już nie do odzyskania.
*
Obecny rząd uszczelnia system i nagle okazuje się że zyski wcześniej przechwytywane przez przestępców da się przejąć do budżetu.
*
Sytacja jest jednak bardziej złożona. Mamy dwie możliwości:
a) lewe paliwo kosztowało tyle co legalne. W tej sytuacji rozbicie mafii jest korzystne dla rządu i całkowicie obojętne dla gospodarki oraz tzw. zwykłych ludzi.
b) Lewe paliwo kosztowało mniej. Ktoś kupował tę lewą beznynę - taniej. Obniżał sobie koszta działaności. W tej sytacji na rozbiciu mafii skorzysta władza ale mogą np. wzrosnąć koszta transportu. Może się okazać że ceny przejazdów busami na ścianie wschodniej wzrosną. A gospodarka to jest system naczyń połączonych...
*
Co należałoby zrobić? Wykorzystać nadwyżki budżetowe do obniżenia cen paliw. Ludzie by skorzystali, gospodarka by skorzystala, niższa cena i duże ryzyko sprawią też że biznes na paliwach będzie mniej opłacalny dla grup przestępczych - co utrudni odbudowę mafii paliwowej w przyszlości.
Do tego nadmiar pieniędzy w budżecie demoralizuje - sprawia że władza zatraca instynkt ograniczania zbędnych wydatków.






