Kwintesencja...
- piątek, 05, maj 2017 08:07
- Andrzej Pilipiuk
http://niezalezna.pl/98190-prokuratura-zajela-sie-skandalem-w-tle-znany-posel-po-i-50-tysiecy-zl#comment-4466900
w skrócie:
Poseł z PO wpłacił sobie na konto 50 tyś zł. Kwota ta wydała się komuś duża więc ruszyło śledztwo czy aby nie jest to łapówka.
*
Ta sprawa to kwintesencja życia w nienormalnym kraju:
1) Pojęcie "tajemnica bankowa" jest martwe. Człowiek wpłacił pieniądze - bank go podkablował albo jakiś urzędas z zewnątrz ma swobodny dostęp do danych i wie kto ile ma w banku i jak to wpłacał... Pal diabli jak urzędnik takie informacje przekazje organom ścigania - ale kto zaręczy że takie informacje nie trafią do mafii?
2) Urzędnika dziwi że ktoś może mieć w gotówce równowartość swoich dwumiesięcznych zarobków.
3) dla zwykłych ludzi kwota ok. 12 tyś euro jest niebotyczna - dla 80-90% populacji jest "oczywiste" że jak ktoś tyle ma to złodziej, oszust albo łapownik.
4) dla banku taka kwota też jest na tyle zaskakująca że momentalnie zawiadamia o poderzanej transakcji kogo trzeba.
Zakładając że poseł faktycznie wziął łapówkę:
1) zaryzykował karierę i świetne zarobki w zamian za tak śmieszne pieniądze (tj. smieszne dla niego bo dla nas to fortuna)
2) jak kretyn wpłacił tę kasę do banku - choć wiedział że mogą go podkablować. nie rozbił tego nawet na mnejsze kwoty...
3) robiąc przewał nie miał przygotowanego sensownego wyjaśnienia np. "lubię mieć trochę pieniędzy gotówką w domu"








