7 lat po Smoleńsku
- środa, 05, kwiecień 2017 10:19
- Andrzej Pilipiuk
Zbliża się 7 rocznica tragedii smoleńskiej.
Co wiemy?
-wiemy ze tusk, arabski i kopacz – świadomie i celowo kłamali relacjonując wydarzenia. Oczywiście nie zostali ukarani.
-wiemy że doszło do szeregu dziwnych wypadków i samobójstw ludzi na różne sposoby powiązanych z remontem tupolewa i
-wiemy że współpraca ze strony rosyjskiej jest fatalna.
-wiemy że wrak i oryginały rejestratorów pozostają na terenie Rosji.
-wiemy że po katastrofie przenoszono części wraku, wkręcano nowe żarówki do reflektorów
-wiemy że po domniemanym uderzeniu w brzozę samolot nie mógł obrócić się do góry kołami – bo miał na to za mało miejsca.
Co podejrzewamy
-domniemujemy że samolot był błędnie naprowadzany
-na podstawie położenia szczątków domniemujemy że samolot zaczął rozpadać się w powietrzu co najmniej 4 sekundy przed uderzeniem w glebę.
-na podstawie momentu zamrożenia pamięci komputerów pokładowych domniemujemy że układy zasilania samolotu przestały działać kilka sekund przed uderzeniem w ziemię
-Samolot rozleciał się na kilkadziesiąt tysięcy kawałków co jest raczej nietypowe dla wypadków lotniczych a przypomina stan boeinga rozerwanego wybuchem nad Lockerbie
Co zrobiono
-wykonano liczne obliczenia i symulacje komputerwowe. Ich wyniki wskazują na anomalie ostatniej fazy lotu i zaburzenia procesu destrukcji samolotu.
-Przeprowadzono ekshumacje bodaj 17 ofiar. Mimo identyfikacji prowadzonej w Moskwie przez rodziny ofiar stwierdzono liczne (co najmniej 8) zamiany ciał w trumnach. Ciała do trumien wrzucono często nagie dosypując hojnie odpadów po sekcyjnych.
-Nie stwierdzono obecności całunów i różańców które jakoby miał tam wkładać ksiądz h.błaszczyk (pisałem o tym w listopadzie 2016)(swoją drogą nadal nie został ukarany za swój kłamliwy tekst w wyborczej).
-Nadal nie udało się potwierdzić że doszło do zamachu. I już się pewnie nie uda.
*
Co podważa teorię zamachu?
-Nie wiemy czy przeprowadzono badania ubrań i rzeczy osobistych ofiar. Zapewne tak – ale nie podano ich wyników do wiadomości publicznej.
-Gdyby przeprowadzono zamach teren byłby przez długie tygodnie starannie pilnowany a wszelakie odłamki maszyny wyzbierano by do ostatniego okrucha by usunąć te podejrzane – tymczasem kawałki samolotu znajdowane są do dziś…
*
Potencjalne przyczyny zamachu:
-Odwet kół wojskowych FR za wsparcie udzielone Gruzji. Co najmniej kilka rosyjskich samolotów i helikopterów zestrzelono z dostarczonych przez Polskę rakiet. Misja Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi poważnie pokrzyżowała plany zajęcia kraju. W tym wypadku za zamachem mogły stać słuby wojskowe a nie FSB.
-Naruszenie interesów Gazpromu poprzez udzielenia Amerykanom koncesji na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego w Polsce. W tym wypadku za zamachem mogły stać specsłuzby Gazpromu.
-Chęć wykorzystania okazji do wyeliminowania kilku wysokiej rani dowódców NATO.
-Zlecenie strony polskiej opłacone późniejszym umorzeniem miliardowych długów Gazpromu za tranzyt gazu i ropy.
-Chęć wyeliminowania Lecha Kaczyńskiego prowadzącego politykę stanowiącą zagrożenie dla interesów tak rosyjskich jak i niemieckich.
Co sądzę ja:
Moim zdaniem zamach jest bardzo prawdopodobny. Najprostsza metoda którą ruscy mogliby zastosować to puszka z benzyną lotniczą w bitym nabojem dwutlenku węgla. Mała petarda rozrywa opakowanie, paliwo ściśnięte z gazem rozpyla się w przestrzeniach technicznych samolotu, zapalnik puszcza iskrę elektryczną i następuje bardzo silny wybuch. Praktycznie nie do wykrycia – bo znajdzie się najwyżej niedopalone resztki paliwa – na wraku nic zaskakującego. Układ elektryczny można wziąć z zapalniczki – nawet gdy ktoś go znajdzie pomyśli że zapalniczka…








