z żółtego notesu.
- sobota, 11, luty 2017 22:24
- Andrzej Pilipiuk
Plany na lata 2017-2022
W najbliższym czasie zamierzam kontynuować dotychczasowy styl pracy z tym że zamierzam w miarę możliwości zwiększyć tempo do 3 książek rocznie.
W chwili obecnej kończę 9 tom opowiadań bezjakubowych. Prawdopodobny tytuł „Wilcze leże”. W następnej kolejności zamierzam napisać następny tom przygód wampirów z warszawskiej Pragi. Mam na razie 3 krótkie teksty potrzeba jeszcze sporo dopisać…
Mam rozgrzebane dwie opowieści – pierwsza to planowany cykl wesołych historii o duchach trzech dziewczyn, druga – mikropowieść osadzona w świecie alternatywnym… Pojęcia nie mam jak i kiedy je skończę. Dogrywam je sobie w głowie - chyba muszą jeszcze trochę dojrzeć.
W dalszych planach chcę stworzyć kolejnego bohatera do opowiadań „bezjakuowych” – tym razem służącego do wykorzystania w fabułach z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Mam już całkiem obiecująca koncepcję – zobaczę jak to wyjdzie w praniu. Zapewne wiosną 2018 ukaże się jubileuszowy 10 tom „Światów Pilipiuka”.
Jesienią 2018 chciałbym wydać 9 tom przygód Jakuba Wędrowycza. Coś tam sobie powolutku skrobię. Gotowe są dwa pierwsze opowiadania z ok. 20-tu.
Powrót do świata „Oka jelenia” cały czas jest w planach – zamierzam cofnąć się raz jeszcze do jesieni roku 1559 i opowiedzieć co porabiała domniemana druga grupa poszukiwaczy. Niestety pisanie książki tak mono osadzonej w realiach epoki wymaga odwiedzenia kilku miejscowości w północnych Niemczech i Holandii – a z czasem miałem ostatnio totalny klops. Byłby to znowu wieloksiąg 4-5-6 tomów.
Powrót do historii kuzynek Kruszewskich też jest w planach – mam pewną koncepcję ale wymaga ona jeszcze głębokiego przemyślenia.
Wśród projektów mam także powieść zahaczającą o ostatnie lata istnienia carskiej Rosji i okres po rewolucji. Szczerze powiedziawszy po agresji wojsk Federacji Rosyjskiej na Gruzję a potem na wschodnią Ukrainę straciłem trochę serce do napisania tego… Jakoś mi się zrobiło nie po drodze z Rosją i Rosjanami…
Myślę także od lat o napisaniu cyklu powieściowego dla nieco młodszego czytelnika – rozgrywałby się w ostatnich latach przez II wojną światową…
W luźnych planach jest opowieść o czasach rzeczpospolitej szlacheckiej – ale opisanej z punktu widzenia cwanych i wrednych chłopów pańszczyźnianych. Jak to kiedyś napiszę – zadedykuję Jackowi Komudzie – wyobrażam sobie jego minę podczas lektury…








