gorący początek roku
- wtorek, 03, styczeń 2017 09:50
- Andrzej Pilipiuk
Medialne wrzutki totalnie zaciemniają obraz tego co stało się w Ełku. Fakty bezsporne są takie: 21 letni mężczyzna został zadźgany nożami przed jadłodajnią serwującą kebab. Ujęto 4 muzułmanów z których jeden ma postawiony zarzut morderstwa.
Ujęto też 28 mieszkańców Ełku którzy wszczęli burdę przed tym lokalem, atakowali policję i zdemolowali wystawę.
Powód mordu nie jest oficjalnie znany. W necie krążą dwie wersje – zamordowany miał wrzucić do lokalu petardę, albo ukraść dwie butelki coli.
W dyskusjach znalazłem też post z inna - dość prawdopodobną hisorią - człowiek ten ponoc zamówił kebab i colę ale wlano mu kompletnie odgazowaną z dużej butli, zaprotestował, ostał olany w związku z tym zrezygnował z czekania na kebab i wyszedł nie płacąc, co wkurzyło śniadolicych panów do tego stopnia że dogonili go i zamordowali.
Niezależnie od przyczyny sporu sprawa jest dla mnie ewidentna. Było ich czterech on jeden. Dorwali go i zamiast wezwać policję zaszlachtowali na miejscu.
Reakcja mieszkańców kompletnie mnie nie dziwi. To typowe starcie cywilizacji. Muzułmanie sądzili że pokażą znienawidzonym „niewiernym” kto teraz będzie w Ełku rządził – ale zapomnieli że to nie Szwecja czy Francja. Że Polacy nie pozwolą na pewne zachowania. Gdyby do podobnego zdarzenia doszło w Wojsławicach zapewne byłbym wśród tych rzucających kamieniami.
Jest to też chwila audytu dla władz lokalnych – moim zdaniem właściwą reakcją byłoby przeprowadzenie drobiazgowej kontroli – sanepid & skarbówka + spis kontrolny towaru we wszystkich lokalach prowadzonych przez cudzoziemców.
*
Nie jestem entuzjastą przemocy ani samosądów. Dopuszczam je tylko w szczególnych wypadkach – gdy organa ścigania i wymiar sprawiedliwości ewidentnie zawiodły…
Nie bardzo widzi mi się stosowanie odpowiedzialności zbiorowej – ale przyłączam się do tych którzy wzywają do bojkotu lokali z kebabem i arabskich sklepów.
Nie chcemy i nie potrzebujemy w Polsce ani islamu ani islamistów.








