strach?
- niedziela, 27, listopad 2016 06:06
- Andrzej Pilipiuk
Wdowa po oficerze BOR poległym w Smoleńsku - Krystyna Łuczak-Surówka sprzeciwia się ekshumacji męża. Uważa że zamiana ciał była niemożliwa, a jakiekolwiek badania zbędne. Ostatnio wymieniła „grzeczności” z inną smoleńską wdowa M.Mertą – grożąc jej m.in. sądem. Kobieta nie chce też by nazwisko jej męża umieszczone było na pomnikach ofiar tragedii. Niedawno zabłysła – gdy m.stuhr pozwolił sobie na chamskie żarty z ofiar Smoleńska dziękowała mu za humor i broniła przed „prawicowym hejtem”.
Wedle informacji (może dezinformacji…) krążących w mediach bezpośrednio po upadku samolotu pchor. Jacek Surówka miał zdzwonić do żony. Podał informację że ma zmiażdżone nogi i „dzieją się straszne rzeczy”. Wdowa bardzo szybko zdementowała tę informację.
Ja mam teorię że to on mógł strzelać co nagrało się na filmie 1.24… Ekshumacja i obdukcja/sekcja akurat jego ciała mogą przynieść istotne informacje. Raczej nie znajdziemy na nim ran postrzałowych (o to zadbano by w Moskwie) – ale być może inne urazy które pozwolą ocenić co też tam się stało…
Pytanie co się z tą kobietą dzieje? Czy to gniew, frustracja, nienawiść… A może raczej strach? Jeśli faktycznie zadzwonił do niej ten telefon… Mogła dostać propozycję – robisz co każemy albo idziesz do piachu…







