o prawach
- wtorek, 30, sierpień 2016 22:29
- Andrzej Pilipiuk
Dzisiejsza „wybiórcza” na pierwszej stornie powiela łgarstwa kijowskiego na temat niedzielnej zadymy w Gdańsku oraz stawia dramatyczne pytania o to kto w Polsce ma prawo do patriotyzmu. Redaktorzy chyba uwierzyli w błazeńską tezę kijowskiego „poszedłem na pogrzeb uczcić bohaterów”. Albo mają z tego wierszówkę na tyle wysoką by udawać że wierzą…
Panie michnik – wyjaśnię panu kto tu ma jakieś prawa. Prawa do patriotyzmu mam Ja – obaj moi Dziadkowie walczyli za Polskę z bronią w ręku. Ja osobiście w swoich licznych książkach kultywuję miłość do ojczystej ziemi, piętnuję zło, szerzę wartości moralne. Fakt że chętnie czyta mnie młodzież pozwala żywić nadzieję że przyczynię się jakoś do formacji młodego pokolenia… Płacę podatki w Polsce. Nie biorę pieniędzy od podejrzanych międzynrodowych spekulantów. Prowadzę prace regionalistyczne i publikuję ksiązki o Wojsławicach.
Prawo do patriotyzmu mają kibole & „faszyści” z ONR. Oni autentycznie kochają Polskę. Czasem z tej miłości narobią głupot, czasem komuś dadzą w ryja – ale lubią nasz kraj. Patriotyczne oprawy meczy wskazują że znają choć pobieżnie naszą historię i przejmują się tym że w przeszłości były takie dziewczyny jak „Inka” i że zostały zakatowane przez kumpli pana brata.
A pan nie masz tu ŻADNYCH praw. Absolutnie żadnych. Pański ojciec jako jeden z szefów Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy próbował Polskę podpalić i wydać na łup Stalinowi. Pański brat mordował najlepszych polskich patriotów. Pańska matka też ma ręce ubabrane – nie krwią ale błotem… A pan? Chronił pan komunistycznych bandziorów i kapusiów ubecji przed rozliczeniem. Pańska gazeta demoralizowała i nadal demoralizuje młodzież. Pańska gazeta ordynarnie kłamała nawet w tak istotnych sprawach jak Jedwabne. Nie zdobył się pan na żadne zerwanie z rodzinnymi tradycjami, na jednoznaczne potępienie zdrady i kolaboracji przodków i krewnych. Lansował pan ludzi takich jak l.maleszka – „ketman”.
Prawa? PRAWA RODZĄ SIĘ Z WYPEŁNIANIA OBOWIAZKÓW WOBEC WSPÓLNOTY.
Pan wielokrotnie deklarował się jako nie-Polak i próbując pozować na kogoś lepszego usiłował nas pouczać i wychowywać.







