Koncert ONR w Białymstoku
- poniedziałek, 18, kwiecień 2016 23:57
- Andrzej Pilipiuk
W Białymstoku – „skandal”. Miejscowy ONR podnajął sobie klub miejscowej politechniki na potrzeby koncertu z okazji 82 rocznicy powstania organizacji. Sam koncert przebiegł spokojnie – do incydentów rasistowskich nie doszło, pieśni faszystowskich ani nazistowskich na scenie nie wykonywano. (a w każdym razie dziennikarze nie umeją podać przykładów). Szef uczelnianej fundacji kierującej klubem złożył dymisję na ręce rektora a sam rektor kaja się publicznie…
Nie lubię „łysych”. Po prawdzie jako Ukrainiec z pochodzenia ad definitione nie mogę ich lubić, a i dla nich będę zawsze osobnikiem co najmniej podejrzanym. Nazizm ani faszyzm jako ustroje państwowe kompletnie mnie nie interesują. ONR to dla mnie ludzie którzy może i szczerze kochają Polskę – ale okazują tę miłość w nieodpowiedni, a co najmniej problematyczny sposób. Widzę tu jednak cały szereg innych problemów…
Po pierwsze – polskie uczelnie regularnie stają się trybuną imprez organizacji spod znaku sierpa i młota – praktycznie nikt nie widzi w tym problemu. Nawet gdy z mównicy przemawia emerytowany funkcjonariusz sowieckiej bezpieki który strzelał do polskich patriotów… Dla mnie ten koncert to próba wprowadzenia tak modnego ostatnio parytetu.
Po drugie – ONR działa w Polsce całkowicie legalnie. Uczelnia działając w ramach prawa podnajęła legalnej organizacji powierzchnię. Zasiliła legalnie swój szczupły budżet legalnymi pieniędzmi. Oczywiście nie z każdym leganie działającym podmiotem warto rozmawiać – ale to jest kwestia smaku…
Po trzecie – uczelnie są w Polsce autonomiczne – i żadna gazeta wybiórcza ani inna jaczejka nie ma prawa żądać dymisji ich władz. Bo nie i tyle w temacie. Np. Uniwersytet Jagielloński mimo licznych skandali nie ma ochoty pozbyć się hartmanna - zatem i rektor politechniki w Białymstoku nie musi się z niczego tłumaczyć.
Po czwarte – nieustannie rośnie presja wywierana na Polskę w sprawie przyjmowania imigrantów (tzw. „uchodźców”). ONR jako jedyna organizacja udzielił na to w miarę adekwatnej odpowiedzi organizując marsze protestacyjne. Ja w każdym razie z dwojga złego wolę mieć za sąsiadów dresiarzy, punków, kiboli, skinheadów, czy kolesi z ONR niż islamistów.
Po piąte – mamy gwarantowaną konstytucyjnie wolność słowa. (jak słucham bełkotu różnych lewicowych politruków to trochę żałuję…). Skoro mamy wolność słowa to wolno krzyczeć rzeczy takie jak: „Chwała wielkiej Polsce”, „Kupując kebaba osiedlasz Araba”, „Zakaz pedałowania” i inne mieszczące się w granicach prawa. (o ile nie narusza się ciszy nocnej).
Po szóste – wracam pamięcią do wypadków z Goeteborga wiosną 2013-tego. Policja pochowała się momentalnie. Białe przedmieścia obronili miejscowi skini – w liczbie około 400. Zorganizowali partole, bojówki, punkty kontrolne, kordony. Dzięki nim śniadzi się wycofali – na chronionym terenie nie zrabowano sklepów nie spłonęły samochody. Dziś jeszcze nie mamy w Polsce problemu z islamistami. Ale kto wie – może za 10 lat okaże się że jednak warto mieć na podorędziu bojówki „łysych”?
Podkreślę: faszyzm, nazizm agresywny nacjonalizm są dla mnie ideologiami nie do przyjęcia – ale dopuszczam myśl że w obliczu śmiertelnego zagrożenia może przydać się każdy człowiek gotów bronić Ojczyzny. Każda para rąk.
*
Ciekawostka władze kościelne Białegostoku wystosowały takie oświadczenie
Kuria Archidiecezjalna przeprasza wszystkich, którzy poczuli się dotknięci zachowaniem członków ONR w katedrze białostockiej w minioną sobotę 16 kwietnia 2016 r. Incydent wynikł z niedopatrzenia administracji parafialnej. Kuria zapewnia, iż Kościół białostocki jest apartyjny i jest mu nacjonalizm.
ks. kan. dr Andrzej Dębski
Rzecznik Kurii
Jak mamy to rozumieć? ONR zamówwił mszę za zmarłych i poległych członków swojej organizacji a potem obecni członkowie na nią przyszli. Hajlowali? Wznosili okrzyki? Nie wydaje mi się.
Ze zdjęć które pokazały się w necie wynika że stali w kościele trzymając flagi organizacyjne (zielone z łapą trzymającą miecz) i biało czerwone. Krzyży celtyckich jakos w tym sezonie nie widać, "umundurowanie" koszule pisakowej barwy i czarne krawaty też chyba odeszło już do lamusa. Cywilizują się albo maskują...
Tu wrzucam galerię zdjęć z ...gazety wybiórczej.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,19932214,pokaz-sily-narodowcow-w-bialymstoku-msza-z-flagami-onr-u-i.html
Przypuszczam że kogoś wkurzył sam fakt że legalna organizacja może przejść ulicami miasta, wziąć udział w mszy i posłuchać koncertu rocznicowego. Wielu -zbyt wielu- ludzi w Polsce wkurza widok polskiej flagi i orzełka na koszulce.








