Czego uczy nas historia Rosji
- środa, 23, marzec 2016 01:38
- Andrzej Pilipiuk
Nazywał się Aleksander Fiodorowicz Kiereński, był adwokatem. Bronił rewolucjonistów przed carskimi sądami. Wygłaszał mowy które akcentowały to co dziś nazywamy prawami człowieka. Po wybuchu rewolucji lutowej wszedł w skład rządu i po jakimś czasie został premierem. Współdecydował o internowaniu i zmuszeniu do abdykacji cara.
Objąwszy władzę pogrążył Rosję w chaosie. Powypuszczano z więzień „ofiary caratu” – terrorystów - eserów i bandytów – bolszewików (m.in. F.Dzierżyńskiego). Zwolniono recydywistów z katorgi Pozwolono leninowi jawnie budować drugi ośrodek władzy. Carskie listy gończe za rewolucjonistami – także tymi podejrzewanymi o mordy i rozboje – anulowano. Latem 1917 Kiereński jako wódz naczelny armii przygotował ofensywę. Miała powtórzyć zmarnowany sukces wcześniejszego o rok tzw. „Przełomu Brusiłowa” zakończyła się totalnym pogromem – wojska pruskie oskrzydliły i rozbiły armie rosyjskie biorąc 400 tyś jeńców.
Kiereński to typowa do bólu ofiara zaślepienia własną ideologią. Wierzył że carat jest zły a socjalizm dobry. Wierzył że bandyci od lenina są jego braćmi klasowymi. Wierzył w demokrację – rząd tymczasowy – naprawdę był uważany przez niego za ciało tymczasowe – rządzące do czasu wyborów. Po wyborach nowy gabinet wyłonić miała wedle jego wizji koalicja sił postępowych – w której pierwsze skrzypce graliby socjaldemokraci i komuniści… Wierzył też niestety w swój geniusz strategiczny.
Armia poniosła druzgoczącą klęskę. W kraju szalała inflacja. Nikt nie był w stanie zapanować nad szalejącym bandytyzmem. Na całym terytorium powstały mniejsze i większe organizacje komunistyczne. Gromadziły broń. Deklarowały że poderżną wszystkim gardła, niektóre dokonywały gwałtów i rozbojów oraz samosądów na carskich urzędnikach – ale zwlekano z decyzją by się z nimi rozprawić. Dezercja przybrała rozmiary epidemii.
Kiereński przeliczył się totalnie. Zamiast demokratycznych wyborów nastąpił bolszewicki pucz. Zapewne dało by się go stłumić ale pan adwokat kolejny raz nie zdecydował się na ostre działania. Nie umiał zadbać o własne bezpieczeństwo. W mieście gdzie przebywała spora liczba urlopowanych z frontu żołnierzy i gdzie znajdowały się znaczne siły żandarmerii oraz kadra szkoleniowa jednostek wojskowych (łącznie ok 40 tyś wojskowych) gdy przyszło co do czego Pałacu Zimowego bronić próbowały kobiety z batalionu sanitarnego oraz grupa nastoletnich kadetów – chłopców w wieku 12-16 lat.
Potem Kiereński już tylko uciekał. Na front pod opiekę armii, na Ukrainę, wreszcie w 1918-tym roku opuścił na zawsze terytorium imperium. Żył sobie spokojnie na emigracji, najpierw we Francji a potem gdy zagroził jej hitler drapnął do USA. Wydawał gazetę, spisał wspomnienia… Pod sam koniec życia wyraził wolę powrotu do ZSRR, ale nie dostał wizy… Zmarł w roku 1970-tym w bezpiecznym i dostatnim Nowym Jorku.
Gdy on brylował na paryskich salonach w Rosji pito nawarzone przez niego piwo… Admirał Kołczak usiłował obronić Syberię. Generał Wrangel walczył bohatersko o ocalenie południa Rosji. Baron Ungern bronił dalekiego wschodu. Liczyła się każda para rąk zdolnych utrzymać karabin. Walki trwały. W 1920-tym klęskę poniósł Kołczak. W 1921 roku pobito Wrangla i Ungerna. W 1947 roku rozbito oddziały partyzanckie hetmana Siemionowa. W 1956 w ręce bolszewików wpadł ostatni biały dowódca – generał Nazarow.
W Brukseli tylko jednego dnia w zamachach zginęło dwadzieścia pięć osób a przeszło setka została ranna. Reakcje ludzi i władz – do przewidzenia… Malowanie haseł na chodnikach, podświetlanie budynków słowa, słowa, słowa. Wśród nich słowa głupców i tchórzy, którzy wbrew faktom i wbrew logice „oświecają nas” że islam jest ok. , że uchodźcy są ok., że samobójcza polityka multikulti też jest ok. Oczywiście nikt nie mówi o tym by zacząć wyłapywać choćby tylko nielegalnych & niezarejestrowanych uchodźców. Nikt nie rzuca haseł przeprowadzenia w islamskich dzielnicach kontroli dom po domu, dla sprawdzenia kto tam mieszka (nie mówię o zaglądaniu pod łóżka czy nie leżą tam kałachy…).
Widzę te same błędy które popełnił rząd tymczasowy. Europejska lewica wierzy że muzułmanie to jej bracia klasowi. Wierzy w tymczasowość obecnego kształtu UE – ale już kalkuluje jak to będzie fajnie rządzić – za jakiś czas. Socjaldemokraci z islamistami… Śniadolicy cool-sojusznicy w walce ze starym porządkiem, z religią chrześcijańską, tradycją, poczuciem przynależności narodowej… Tymczasem sytuacja analogicznie wymyka się naszym Kiereńskim z rąk. Powstają już w Europie enklawy gdzie rządzi prawo szariatu i nikomu nie znani lokalni szejkowie. To jeszcze nie jest okres leninowskiej dwuwładzy – ale czynione są pod to podwaliny.
Nasi pijani władzą i ideologią przywódcy dalej wiodą nas prosto na szafot. I jestem dziwnie pewien że gdy zacznie się wojna domowa oni tu nie zostaną. Tacy jak Kiereński nigdy nie zostają… Będziemy pili nawarzone przez nich piwo…








