jestem wściekły
- wtorek, 29, styczeń 2013 12:41
- Andrzej Pilipiuk
W najważniejszych gałęziach gospodarki, takich jak transport, przemysł chemiczny i budownictwo, szykują się masowe zwolnienia pracowników. Według szacunków pracę może stracić kilkaset tysięcy ludzi. – Może być za późno, żeby walczyć z bezrobociem – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Jan Rulewski, senator PO.
http://niezalezna.pl/37838-senator-po-realne-bezrobocie-20-proc
Jak widać król jest nagi - już nawet PO zaczyna dostrzegać, że kraj się wali i pali. Niestety nie bardzo widzą wyjście z sytuacji. Proponowane rozwiązania w rodzaju dopłat rządowych do istniejących zakładów i tworzenia państwowych przedsiębiorstw to gaszenia ogniska benzyną…
Odbijają nam się czkawką gigantyczne wydatki na całkowicie zbędne igrzyska - Euro 2012. Te 96 miliardów złotych wyciągnięte ludziom z kieszeni…
Jedyne wyjście to terapia szokowa:
-natychmiastowe ścięcie nawisu biurokratycznego – zwolnienie z pracy co najmniej 500 tyś urzędników.
- wycofanie się państwa z szeregu zbędnych zadań.
-radykalna obniżka podatków i składek ZUS, w szczególności likwidacja vat-u.
-wprowadzenie całkowitej ulgi podatkowej dla wszystkich emigrantów, którzy zechcą wrócić i zainwestować w Polsce uciułane za granicą groszaki.
-ulgi podatkowe za stworzenie miejsc pracy przy produkcji.
A ja jestem wściekły – znowu gdy zacząłem z trudem stawać na nogi ktoś wyszarpuje spode mnie dywan…







