Podmuch syberyjskiej zimy...

W trakcie podróży autostradą w prezydenckiej limuzynie uległa rozerwaniu tylna opona. Szczęśliwie kierowca zdołał zapanować nad autem i prezydent Andrzej Duda wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Uszkodzone auto bada BOR i Policja. Sprawa jest o tyle zagadkowa że limuzyna prezydencka miała mocne koła bezdętkowe i podobna usterka jest skrajnie mało prawdopodobna.

Nie przesądzam czy był to próba zamachu – ale czytając o tym poczułem dreszcz jak pierwszy pocałunek syberyjskiego wiatru na czole… Wiele jest sił które pragnęłyby wyeliminowania Pana Prezydenta. 

*

Jest nagranie z wypadku 

http://niezalezna.pl/77229-wideo-nie-pozostawia-watpliwosci-prezydent-duda-mial-ogromne-szczescie

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/