Kolejna wiadomość od Tove Jansson.

Przeczytałem „córkę rzeźbiarza” Tove Jansson. Niestety rozczarowanie pełne - wrażenia podobne jak po zbiorku opowiadań „Wiadomość”. Garść tekstów de facto o niczym. Fabuła szczątkowa.  Nieliczne obserwacje przyrody na szkierach. Brak w tym jakiegokolwiek błysku, humoru, ciepła… Nawet gdy jej ojciec znalazł dryfujące w zatoce 4 kanistry bimbru nic z tego zabawnego ani pouczającego nie wynikło.

Szkoda bo kobieta miała i ciekawe życie i bardzo interesującą rodzinę i z pewnością przeżyła masę ciekawych zdarzeń które mogłaby opisać. A przecież pisać umiała rewelacyjnie – czego dowodem jest cykl o muminkach. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/