o pewnym frajerze...

Cytowane fragmenty przedwojennych gazet piejących z zachwytu na cześć hitlera i jego bandy budzą dziś szok i niedowierzanie… Nasi, Polacy i takie rzeczy pisali!? Takiego łajdaka chwalili!? Nazizm im się podobał!?  Teksty w roku 1936 czy 1937 odczytujemy bogatsi o wiedzę co się wydarzyło w latach kolejnych…

Programy rozwijane przez III rzeszę – umasowienie sportów ze szczególnym naciskiem na młodzież. System kolonii letnich dla dzieciaków. Hitlerjugend – z programem nie odbiegającym bardzo od światowego ruchu skautowego. Propagowanie zdrowego stylu życia – w tym walka z nałogami. System wczasów pracowniczych z ośrodkami takimi jak Prora ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Prora ). Okręty wycieczkowe i rejsy dla niezamożnych robotników  (słynny Wilhelm Gustloff przed  wojną służył organizacji  https://pl.wikipedia.org/wiki/Kraft_durch_Freude - proszę sobie doczytać). Likwidacja bezrobocia poprzez programy prac interwencyjnych – w tym budowę sieci dróg ekspresowych i autostrad… To wszystko budziło autentyczny podziw i zazdrość.

Wnikliwy obserwator zapewne dostrzegłby w tym radosnym i witalnym ustroju symptomy przyszłej zgnilizny i zbrodni. Tylko mało komu się chciało.  

III Rzesza była krajem opresyjnym dla Żydów – ale tak po prawdzie przymykano na to oko - w Europie nikt ich szczególnie nie lubił. W III Rzeszy bardzo wcześnie doszli do głosu eugenicy – więc nieciekawa była sytuacja ludzi obarczonych wadami wrodzonymi (i defektami uznawanym za symptom obciążeń genetycznych) – od 1933 roku tacy ludzie byli przymusowo kastrowani (łącznie ok 400 tyś!!!). Ale przypomnijmy w tym miejscu że podobne działania demokratyczna Szwecja prowadziła do 1978 roku. – eugenika w latach 30-tych wielu ludziom wydawała się słuszna, a zbrodniczy program masowej eutanazji T4 wprowadzono dopiero jesienią 1939.

Hitler był skończonym FRAJEREM. Wyobraźmy sobie inny świat. Świat w którym nie wywołuje wojny. Pewnie III Rzeszę dotknąłby mniejszy lub większy kryzys. (zarysowywał się już w 1938 roku – sytuacja z zaopatrzeniem np. w mięso była w rzeszy tak trudna że wprowadzono kartki)(są relacje z września 1939 gdy niemcy zrabowane w sklepach z wędlinami kiełbasy próbowali wysyłać z działających jeszcze polskich poczt paczkami do domu…). Kryzys przyszedłby i odszedł. Pozostałyby „zdobycze społeczne” – jak powszechna służba zdrowia. Zakorzenione w kulturze ograniczenie konsumpcji tytoniu i alkoholu. System wczasów pracowniczych. Pobudowane środku sportowe i stadiony. Szkolnictwo. „Pomoc zimowa”. Efekty eksplozji demograficznej i forsownej industrializacji kraju… Autostrady. Tanie domy i auta. Rozwiązania społeczno-gospodarcze nazizmu kopiowałyby inne kraje. Zapewne sztuka i architektura nazistowska stałyby się wzorem powielanym na całym świecie.

A gdyby narodowy socjalizm zbankrutował? Budowle by pozostały. A Niemcy i tak kochaliby Hitlera jak Polacy starszego pokolenia cielęca miłością darzą po dziś dzień Gierka. W obu przypadkach gdyby nie głupia i niepotrzebna wojna Hitler spokojnie zestarzał by się i umarł. Może doczekałby się nawet dzieci i wnuków. Dziś byłby powszechnie szanowanym przywódcą - jednym z ojców założycieli Unii Europejskiej.

Frajer. Skończony frajer… 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/