O garść dolarów za daleko

Wdowa po kiszczaku   próbowała sprzedać IPN-owi dokumenty dotyczące agenta „Bolka” które jej mężuś „człowiek honoru” przechowywał w wilii jako swego rodzaju polisę na życie.  Baba nie przewidziała że po zwycięstwie PiS trochę inne czasy nastały… Ares tez pomyliła – powinna zaproponować ich odkupienie bezpośrednio wałęsie…

IPN zawiadomił prokuraturę ta zarządziła rewizję… Ciekawych papierów znaleziono tam kilka pudeł. Wyobrażam sobie jaka panika panuje w redakcji na Czerskiej. Czy redaktor Michnik też pakuje już walizkę?

Interesujące jest także czy część tych papierów nie pochodzi przypadkiem z willi zamordowanego premiera Jaroszewicza… 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/