o tempora, o mores...
- piątek, 25, styczeń 2013 21:02
- Andrzej Pilipiuk
Wobec ponownego umacniania się podziałów klasowych, kiedy coraz liczniejsze milionowe rzesze ludzi popadają w ubóstwo, a potrzeba ustanowienia najbardziej elementarnego systemu zabezpieczeń jest kwestionowana przez reakcyjny establishment, Jack London /…/ ma niezaprzeczalne prawo przemawiania do amerykańskiego społeczeństwa.
Czy to "Dzieła zebrane" lenina? "Historia WKP(b)"? Cytat z „Trybuny Ludu” lat 50-tych? A może wypociny neomarksistowskich genjuszy z Krytyki Politycznej?
Nie. To fragment wstępu do dzieła „Wilk. Szlaki życia Jacka Londona”. Ksiązki wydanej w USA w 2009-tym roku, a świeżo przetłumaczonej przez „Świat książki”.
Jest mi po prostu smutno...






