krew na rękach ekopajaców

W Warszawie nie będzie przedstawień cyrkowych z udziałem tresowanych zwierząt – postanowiła prezydent miasta. Decyzję podjęła pod naciskiem eko-czubów i tzw. „obrońców praw zwierząt”. Sama decyzja jest słabo umocowana prawnie.

Wracam myślą do roku 2000-nego. Z cyrku „korona” na warszawskim Tarchominie jakiś „obrońca zwierząt” wypuścił 3 tygrysy. Dwa zdołano złapać w miarę szybko. Podczas obławy na trzeciego prowadzonej częściowo na terenie osiedla mieszkaniowego doszło do tragicznego wypadku – policjant śmiertelnie postrzelił weterynarza (strzelał do tygrysa w chwili gdy ten rzucał się na lekarza). Zabity osierocił kilkoro dzieci.

Wśród „ekologów” są ludzie którzy zaplanowali tę akcję. Są ludzie którzy znają personalia człowieka który tygrysy wypuścił. Jest też sprawca – idiota który przyczynił się do tej tragedii. Bezmyślny psychopata  którego działanie mogły doprowadzić do tragedii znacznie poważniejszej… Uważam że dopóki sprawcy nie zostaną ujawnieni, wydani policji, osądzeni i skazani i wasadzeni do pierdla, jakikolwiek rozmowy z „zielonymi” pajacami w ogóle nie powinny mieć miejsca. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/