"jedna z nas"

Obejrzałem nocą film „Dziwolągi” (the Freaks) z 1932 roku. Fabuła zasadniczo jest taka: istnieje sobie cyrk  w którym występują na różny sposób zdeformowani ludzie. Szefem jest bardzo bogaty karzeł. W cyrku występuje też normalnego wzrostu akrobatka Cleopatra - piękna ale zła i pazerna. Rozkochuje w sobie biedaka by po ślubie go otruć i wraz z kochankiem atletą przejąć majątek. Na szczęście zdeformowani przyjaciele dyrektora biorą sprawy w swoje ręce… Zakończenie trudno nazwać tak do końca happy endem, ale zło zasadniczo zostaje ukarane.

Film trwa 57 minut i moim zdaniem nie wykorzystał potencjału fabuły. Szereg ciekawych postaci jest tylko lekko zarysowanych. (np. dwie bliźniaczki syjamskie w tym jedna zamężna a druga nie…).  Kompletnie „nie zagrał” też cyrk – widzimy wyłącznie to co dzieje się za kulisami i w wozach cyrkowych po godzinach pracy. Aż się prosi o kilka scen – zwłaszcza że większość aktorów którzy wystąpili w filmie była cyrkowcami albo miała za sobą przynajmniej epizody pracy w cyrku. słabo wykorzystana jest też para "normalnych" bohaterów pozytywnych piekna Viktoria i jej ukochany klaun. 

Poruszające są zwłaszcza sceny gdy ci wszyscy głęboko okaleczeni ludzie starają się jakoś funkcjonować. Np. bezręka dziewczyna pijąca wino z kieliszka przytrzymywanego stopą… Bezręka kobieta która szyje trzymając iglę też palcami stopy. Bezręki i beznogi kaleka który wcale sprawnie zapala sobie papierosa posługując się jedynie wargami... Kilka takich obrazów ozwala docenić fakt że posiadamy sprawne ręce...

W chwili obecnej film ten jest tak skrajnie niepoprawny politycznie że nie dziwi mnie zakaz jego emisji w wielu krajach… Ja widzę w nim swego rodzaju dokument epoki, choć polecam go ludziom o raczej mocnych nerwach i oswojonych z obrazami kalectwa… 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/