Ta łoj...

Odwiedziłem pewną leciwą Damę opochodzącą z Wojsławic...

uzyskałem informację - pozornie zbędną, nieistotną, nie ważną - czym handlowano ok 1940-tego roku w sklepikach przy Rynku w Wojsławicach.

Podesłałem znajomym Archelogom którzy kopali fundamenty tych sklepów. Jest nawet korelacja znalezisk i informacji. Patrzę a plan wykopów. Patrzę na stare zdjęcia. To jak podziwiać organizm i jego szkielet...

I to przyjemne uczucie gdy przeszłość splata się z teraźnijszością...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/