Ta łoj...
- niedziela, 20, styczeń 2013 01:13
- Andrzej Pilipiuk
Odwiedziłem pewną leciwą Damę opochodzącą z Wojsławic...
uzyskałem informację - pozornie zbędną, nieistotną, nie ważną - czym handlowano ok 1940-tego roku w sklepikach przy Rynku w Wojsławicach.
Podesłałem znajomym Archelogom którzy kopali fundamenty tych sklepów. Jest nawet korelacja znalezisk i informacji. Patrzę a plan wykopów. Patrzę na stare zdjęcia. To jak podziwiać organizm i jego szkielet...
I to przyjemne uczucie gdy przeszłość splata się z teraźnijszością...







