Brunobomber. skazany
- poniedziałek, 21, grudzień 2015 14:38
- Andrzej Pilipiuk
Skazano Brunona Kwietnia - pracownika naukowego który planował wysadzić w powietrze Sejm. Jego plan zakładał staranowanie budynku pojazdem Skot i odpalenie ładunku na bazie 4 ton saletry.
"Zamachowiec" nie miał wprawdzie pojazdu, dopiero sprawdzał ceny saletry a jedyne co nabył to baterie do latarek przy użyciu których chciał penetrować kanalizację w okolicy sejmu...
Uznano go winnym planowania zamachu terryystycznego, nakłaniania do niego dwu studentów, oraz handlu materiałami wybuchowymi. Otrzymał wyrok 13 lat więzienia - co jest o tyle kuriozalne że wyroki w polskim prawie się z regły nie sumują.
Proces opierał się na zeznaniach 5 świadków incognito - prawdopodobnie agentów naszych służb. Zważywszy ze nikt poza wykładowca nie został oskarżony wskazuje że cała "organizacja terrorystyczna" którą stworzył składała się z postawionych finkcjonariuszy służb.
*
Po co był Brunon Kwiecień? Moim zdanieem - po ujawnieniu faktu znalezienia na szczątkach prezydenckiego tupolewa śladów trotylu istniała realna groźba że będzie trzeba potwierdzić fakt zamachu.
Niezrównoważony psychicznie piroman idealnie nadawał się na zamachowca. W Krakowie znaleziono 4 "arsenały". Po prostu "znaleziono by" piąty - a w nim plany okęcia, plany tupolewa i trotyl. Oczywiście "zamachowiec" powiesiłby się w celi.
Widocznie ten scenariusz okazał się chwilowo nie potrzebny.
Jeśli scenariusz się zmieni - piąty aresnał można "odkryć" w każdej chwili.






