Z 5 wspaniałych ludzi - 4 polityczne zombie.

Mamy dwutomowe opracowanie "Przemysł pogardy" pokazujące jak w latach 2005-2015 niszczono medialnie najpierw obu braci Kaczyńskich, potem pamięć o Lechu i "tego którzy ośmielił się przeżyć".

Jest to lektura głęboko wstrząsająca.

Nikt nie opisał przemysłu pogardy który stosowano wobec Janusza Korwina-Mikke, marszałka Andrzeja Kerna, mec. Jana Olszewskiego oraz wobec Leszka Moczuskiego. Oberwało sie też rykoszetem Wojciechowi Cejrowskiemu - który często "mówił Korwinem" i był postrzegany jako sympatyk i sojusznik UPR-u.

Drodzy badacze przemysłu nienawiści wobec PiS - to co spotkało Braci Kaczyńskich zostało dekadę wcześniej przećwiczone wobec tych pięciu dzielnych ludzi.

Bezpardonowa nagonka medialna, podkładanie wszelakich świni, rozpowszechnianie plotek, punktowanie każdej najdrobniejszej wpadki.

Hejt w wykonaniu "yynteligentów" i dziennikarskiej żulerki - tak by trafić do różnych grup odbiorców. To wszystko było. Analizując jak to robiono wiele można się nauczyć.

Ogień walki działa różnie. Zależy od materiału.
Jednych oparzy, innych spopieli, nielicznych wypali na cegłę a czasami wytopi z kogoś stal. Przeważnie jednak straszliwie okalecza.

Andrzej Kern zniszczony totalnie przez ubecję (m.in. sprawa córki Moniki) skopany jak pies wycofał się z polityki i umarł.

Leszek Moczulski uwikłany w szereg procesów lustracyjnych - dopiero niedawno zdołał po latach udowodnić swoją niewinność. KPN który w 1990 roku był poważną siłą prącą do bezpardonowej dekomunizacji rozgromiono.

mec. Olszewski zniszczony politycznie wycofał się na margines polityki. Ruch Odbudowy Polski - też przestał istnieć.

Janusz Korwin Mikke - najwybitniejszy umysł z tej grupy w moim odczuciu został zaszczuty do tego stopnia że zwariował. To cień człowieka. Mi przywodzi dziś na myśl St.Skalskiego - wielkiego bohatera wojennego który pod koniec życia zaplątał się w "Samoobronę" i biesiadował z jakimiś cwaniakami którzy go przed śmiercią jeszcze okradli.

Z Wojciecha Cejrowskiego - kulturalnego błyskotliwego satyryka zrobiła się pseudoprawicowa podróbka kuby wojewódzkiego... cyniczny, cwaniakowaty żul na salonach. Płaczę nad nim szczególnie - to kolejny wybitny umysł który nie wytrzymał uderzenia w betonową ścianę medów III RP.

Z pięciu wspaniałych ludzi którzy dziś mogli by stać ramię w ranię z braćmi Kaczyńskimi i zmieniać Polskę pozostały cztery polityczne zombie.

Może nie potrafili się zjednoczyć by wspólnie odpierać taki? Może PiS powinien w porę wyciągnąć do nich pomocną dłoń?

Jarosława Kaczyńskiego tan sam ogień wypalił na cegłę. Może miał trochę więcej szczęścia...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/