"Pozostań z tyłu"
- środa, 18, listopad 2015 13:43
- Andrzej Pilipiuk
W okresie zimnej wojny CIA i NATO powołały tajną organizację – Stay Behind. („pozostań z tyłu”) opierając się m.in. na doświadczeniach żołnierzy podziemia poakowskiego wymyślono rozwiązanie tanie i skuteczne. W razie wtargnięcia na teren państw EWG armii inwazyjnych Układu Warszawskiego oraz okupacji terytorium przygotowano zawczasu partyzantkę.
Agenci Stay Behind skupieni w kilkunastu zakonspirowanych organizacjach (np. „Gladio” vel „Gladie”) przeszkoleni zostali do działań dywersyjno-terrorystycznych skierowanych przeciw sowietom, ich sojusznikom oraz lokalnym renegatom gotowym pracować dla okupanta. Zawczasu przygotowano też ukryte bunkry, zapasy broni amunicji i materiałów wybuchowych. Stworzono i przetestowano kanały łączności.
Po upadku Muru Berlińskiego mimo zakończenia zimnej wojny bardzo niewiele informacji o tych strukturach przedostało się do prasy. Być może Stay Behin nie rozwiązano ale zakonspirowano głębiej?
Wschodnia Ukraina miała pecha. Przybyli tzw. Separatyści. Byli uzbrojeni i zdeterminowani. Nie było ich wielu ale milicja przeszła na ich stronę a wojska wierne Kijowowi były nieliczne i słabo uzbrojone. W pierwszych dniach separatyści nie dysponowali jeszcze rosyjskimi i czeczeńskimi najemnikami ani poważniejszym sprzętem. Można było ich wystrzelać jeszcze na wiecach gdy sondowali poparcie. Tylko nie było nikogo zdolnego to zrobić. W kolejnych tygodniach gdy zaczęli mordować ludzi i ustanawiać swoje prawa nadal można było ich stosunkowo łatwo wybić. I znów zabrakło odpowiednich ludzi, oraz broni w rękach tych zwyczajnych…
Sytuacja w której znajduje się dziś Europa jest co najmniej bardzo niepokojąca. Społeczeństwa zostały rozbrojone. W czasie aktów terroru w Paryżu zaledwie kilku uzbrojonych bydlaków było w stanie wymordować ponad setkę osób. Nie było nikogo kto strzeliłby terroryście w plecy. W klubie muzycznym mordowano bezbronnych – i znowu – 1-2 uzbrojonych i wyszkolonych agentów obecnych wewnątrz lub zdolnych do szybkiego przeniknięcia z zewnątrz mogłoby tych ludzi uratować. Czekano na przybycie jednostek specjalnych. Dla setki ludzi to oczekiwanie trwało zbyt długo. Zostali zamordowani.
Czy nie należałoby odbudować sił podobnych do Stay Behind? Sił które chroniłyby społeczeństwo. Niezależnych od skorumpowanych rządów ale zdolnych w razie czego odwalić niewdzięczna acz potrzebną mokrą robotę?







