Dzień czwarty

Od zamachu mijają 3 dni. Sytuacja nadal niejasna – ustalono na razie że komórce szefowali „Belgowie” – czytaj muzułmanie z belgijskimi paszportami. Co najmniej jeden uczestnik ataku zbiegł.

Jak na razie ni widać żadnej reakcji adekwatnej do sytuacji. Francuscy muzułmanie zdawkowo potępili  terrorystów. Gremia lewicowe skowyczą że utożsamianie uchodźców, lub muzułmanów z tym aktem terroru jest „nieuprawnione”.

Matka jednego z zamachowców twierdzi że jej syn nikogo by nie zabił, choć był w depresji… Oczywiście nie aresztowano ani nie deportowano nikogo - nawet krewnych zidentyfikowanych zamachowców. Za to Francja zbombarduje pozycje tzw. Państwa Islamskiego.

To jest ta chwila gdy trzeba działać. Gdy szermierzę poprawności politycznej przez chwilę wolą siedzieć cicho. Gdy jest na szerokie przyzwolenie społeczne na zrobienie porządku. Europa nie robi nic…

Polska prawdopodobnie przyjmie grupę uchodźców. Rząd PiS jest za słaby by trzasnąć pięścią w stół i powiedzieć twardo Europie: NIE! A przecież zamach w Paryżu dają nam idealną podkładkę by wycofać się z ustaleń i to zachowując twarz… 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/